Wina, kara i wiara

"Nad" - reż. Waldemar Zawodziński - Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi

"Nad" to tytuł sztuki Mariusza Bielińskiego scenarzysty (m.in. seriali "Pitbull", "Miodowe lata"), dramaturga ("Cicho", "Dawaj") i aktora. Tekst został najwyżej oceniony spośród 118 pozycji nadesłanych na tegoroczny konkurs o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną. W Teatrze im. Stefana Jaracza trwają próby. Reżyseruje Waldemar Zawodziński.

To "sąd to zrobił". Ale tych 4.380 nocy nikt nie odda skazanemu niewinnie. I choć wszystko się wyjaśnia, widocznie "wszystko" to za mało... 

Za stołem przykrytym zielonym suknem toczą się przejmujące rozmowy o winie i karze. Każde słowo ma przypisaną sobie emocję. 

"Nad" to tytuł sztuki Mariusza Bielińskiego * scenarzysty (m.in. seriali "Pitbull", "Miodowe lata"), dramaturga ("Cicho", "Dawaj") i aktora. Tekst został najwyżej oceniony spośród 118 pozycji nadesłanych na tegoroczny konkurs o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną. W Teatrze im. Stefana Jaracza trwają próby. Reżyseruje Waldemar Zawodziński. 

"Nad" to historia Jakuba (Mariusz Jakus), który przypadkiem był na miejscu zbrodni. Widział go tam ojciec (Andrzej Wichrowski). Jego zeznania zdecydowały o dożywociu dla syna, który nie umiał się przekonująco bronić. W tę rozgrywkę z losem, prawem, ludzką psychiką i - wiarą wpisane jest także cierpienie matki (Ewa Wichrowska), praktyki psychologa więziennego (Agnieszka Więdtocha) i działania postaci granych przez Krzysztofa Wącha (sprawca zbrodni), Aleksandra Bednarza (osobnik diaboliczny, wychodzący poza realistyczny porządek), Stanisława Kwaśniaka. 

- W tej sztuce jednym z istotnych motywów jest kwestia wiary - okoliczności, kiedy ją tracimy - mówi reżyser. - Często tak trudno przyjąć bolesne sytuacje, że pytamy: dlaczego ja, za co Bóg chce mnie ukarać? Niewinnie skazany mówi do ojca: uwierzyłeś oczom, uwierzyłeś ustom, a nie uwierzyłeś w moje cierpienie. Jest tu coś z ducha "Życia snem" Calderona i antycznych tragedii. Świat wmówił Jakubowi, że jest zbrodniarzem. Przykuwając nas do rzeczywistości, sztuka mówi o tym, co ponadczasowe. 

Dobrze znany, utalentowany aktor Mariusz Jakus ma do zagrania postać o niezwykłej złożoności. - Jemu należy się taka rola - podkreśla Zawodziński. To sztuka dla czułych na dramaturgię o dużym ładunku poetyckości. 

Reżyser wraz z Marią Balcerek przygotowuje także oprawę plastyczną. Premiera na Dużej Scenie 3 października. 

Reżyser Waldemar Zawodziński

(rs)
Express Ilustrowany
20 sierpnia 2009

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...