Władca mocy

"Krzysztof M. Hipnoza" - reż: Krzysztof Materna - Teatr Polonia w Warszawie

Na deskach Teatru Śląskiego podczas III Katowickiego Karnawału Komedii wystąpił warszawski Teatr Polonia z niezwykłym eksperymentem scenicznym. Spektakl, który zaproponowano, zaskakiwał nie tylko widzów, ale i samych aktorów. Brak scenariusza, całkowita improwizacja i do tego wielka moc w rękach Krzysztofa Marteny, złożyły się na niesamowite widowisko.

Człowiek w stanie półświadomości za pomocą niewielkich sugestii z zewnątrz jest w stanie zrobić rzeczy, których wykonania nigdy nie podjąłby się na jawie. Hipnotyzer, dzięki swej „mocy” jest w stanie dokonać nieprawdopobnych rzeczy ze swym „obiektem”, a ten nie wypowie ani jednego słowa sprzeciwu. Eksperyment hipnotyczny warszawskiego teatru jest przede wszystkim wielkim sprawdzianem dla aktorów, którzy jego zasady poznają dopiero kilkanaście minut przed spektaklem, a część już w trakcie trwania samego eksperymentu.  

Zanim wyjaśnię, o co dokładnie w tym wszystkim chodzi, nie mogę nie wspomnieć o człowieku nazwiskiem Tim Crouch. Jest to autor całego projektu, który po raz pierwszy przedstawiony został australijskiej publiczności pod nazwą „The Oak Tree”. Niezwykły spektakl przyjęty został z wielkim entuzjazmem również w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Do Polski trafił za sprawą Lecha Mackiewicza, który całość przetłumaczył i podsunął Krystynie Jandzie. Tekst trzeba było jednak przeredagować, zostawiając jedynie sam szkielet projektu – tego zadania podjął się Krzysztof Materna, wielki mistrz ceremonii.

Wracając do spektaklu w Katowicach - na scenie zamontowany został specjalny sprzęt (czytaj: słuchawka w uchu aktora), niezbędny podczas eksperymentu. W rolę hipnotyzera wcielił się znakomity aktor Krzysztof Materna, natomiast jego gościem był równie znakomity aktor Krzysztof Globisz (obaj w trampkach firmy Converse). Eksperyment polegał na tym, że Krzysztof Globsz nie miał pojęcia, w jaką rolę przyjdzie mu się wcielić, natomiast Krzysztof Materna nie wiedział, jak jego gość zinterpretuje jego kolejne sugestie – całość można więc nazwać wielką improwizacją. Nie było scenariusza, były jedynie podpowiedzi dla zahipnotyzowanego dobiegające ze słuchawki. Wszystko działo się na oczach publiczności (można powiedzieć - prawdziwe przedstawienie na żywo).  

Między snem a jawą Krzysztof Globisz (pod kierownictwem Krzysztofa Marteny) przedstawił historię życia zwykłego Polaka, Andrzeja, od jego narodzin przez dorastanie, dorosłość i śmierć, aż do jego spotkania ze świętym Piotrem przed przekroczeniem bramy raju. Życie Andrzeja przebiegało nie bez większych i mniejszych przygód (np. wycieczka do Egiptu czy członkostwo w partii), co niezwykle wiarygodnie przedstawił aktor. Widz czasem miewał nawet wątpliwości, czy spektakl nie został jednak wcześniej omówiony i przygotowany.  

„Krzysztof M. Hipnoza” to niepowtarzalne widowisko, bowiem podczas każdego występu hipnotyzer gości innego aktora, inną osobowość, innego człowieka. Każde przedstawienie jest więc widowiskiem jedynym w swoim rodzaju. Gośćmi Krzysztofa Marteny do tej pory byli m.in.: Piotr Adamczyk, Agata Buzek, Tomasz Karolak, Ewa Kasprzyk, Cezary Żak i Krzysztof Globisz. Kto będzie następny? Tego nie wie nikt… Jeżeli chcesz się sam o tym przekonać, nie zwlekaj, tylko z ufnością udaj się na kolejny hipnotyczny seans…

Joanna Garbarczyk
Dziennik Teatralny Katowice
1 lutego 2010

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia