Władza i manipulacja tłumem

"Ifigenia" - reż. Paweł Wodziński - Teatr Polski w Bielsku-Białej

31 maja ostatnia premiera mijającego sezonu - "Ifigenia" w reż. Pawła Wodzińskiego.

Napisana pomiędzy rokiem 408 a 406 p.n.e., tragedia Eurypidesa "Ifigenia w Aulidzie" była najprawdopodobniej ostatnim dziełem autora. Stworzona na dwa lata przed upadkiem Aten, podbitych przez Spartę, nie została ukończona, niektóre fragmenty wskazują na obce ingerencje w oryginalny tekst utworu.

Temat zaczerpnięty został z mitu o Atrydach, i dotyczy wydarzeń bezpośrednio poprzedzających wojnę trojańską. Grecka flota wojenna oczekuje w Aulidzie, w porcie w Beocji, na dobry wiatr, by wypłynąć pod Troję. Powodem flauty nie są jednak warunki atmosferyczne, ale wola bogini Artemidy, która - czując się urażona przez wodza wyprawy, Agamemnona - wstrzymuje wiatr i uniemożliwia wojskową ekspedycję. Pod wpływem przepowiedni kapłana Kalchasa, by przebłagać boginię, a jednocześnie zapobiec buntowi we własnej armii, Agamemnon decyduje się złożyć w ofierze swą najstarszą córkę - Ifigenię.

Tragedia Eurypidesa różni się od mitu opowiadającego o początku wojny trojańskiej. Opisuje raczej świat polityki, gry politycznej, emocji wprzęgniętych w procesy sprawowania władzy i manipulowania tłumem, niż antyczny rytuał ofiarowania czy starogrecką obrzędowość. Dlatego też łatwo adaptuje się do współczesności, historię Ifigenii można opowiedzieć z dużo większym zrozumieniem przebiegu współczesnych procesów politycznych. Kalchas, samozwańczy oszust (tak nazywa go Achilles) i jednocześnie skuteczny polityk, w obliczu kryzysu władzy (reprezentowanej przez Agamemnona) próbuje zdobyć wpływ na decyzje polityczne. Grając na emocjach ludu wymusza na polityku okrutną decyzję o poświęceniu własnego dziecka w imię wytworzonej idei obrony narodu przed barbarzyńcami, usprawiedliwiającą militarną inwazję. Słowo "Grecja" przewija się w drugiej części Eurypidesowej tragedii nieustannie. Używa go król Atrydów Agamemnon, językiem nacjonalistycznym zaczyna przemawiać także sama Ifigenia. Słowo "Grecja" wypiera i zastępuje wszystkie inne słowa, takie jak: rodzina, córka, ojciec, żona, syn, przywiązanie, miłość, uczucie, szczęście.

"Ifigenia w Aulidzie" przedstawia sytuację, w której polityka, rozumiana na sposób przednowoczesny, rujnuje życie prywatne, trwale rozbija rodzinę i determinuje jej najważniejsze egzystencjalne wybory, podporządkowując sobie wszystkie sfery życia. "Ifigenia w Aulidzie" widziana z dzisiejszej perspektywy, to sztuka o powrocie agresywnej, barbarzyńskiej polityki do świata, który żył w przekonaniu, że takie pojęcia jak konflikt, wojna, podbój czy dominacja należą nieodwołalnie do historii. Anomalie atmosferyczne interpretowane jako przeszkoda w osiągnięciu celów politycznych, religijne przepowiednie mające usprawiedliwić sens inwazji, aplauz szowinistycznych tłumów żądających udziału w wojnie przeciw barbarzyńcom i domagających się ofiary, wszystko to zmienia dotychczasowe reguły politycznej gry, świat racjonalny i bezpieczny zamienia w trudny do zrozumienia obszar przednowoczesnej walki i militarnej agresji.

Podwieczorek dziennikarski z fragmentem spektaklu i podsumowaniem dobiegającego do końca sezonu odbędzie się w czwartek 29 maja o godzinie 16:30.

(-)
Materiał Teatru
27 maja 2014

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...