Wodzu, na wolność!

"Lot nad kukułczym gniazdem" Teatr Powszechny w Warszawie

W Teatrze Powszechnym premiera "Lotu nad kukułczym gniazdem". Przedstawienie legenda z 1977, w reżyserii Zygmunta Hubnera, w PRL-u odbierane było jako manifest wolności. Metafora losu ludzi zniewolonych przez system. A jak zabrzmi dziś, na 20-lecie wolnej Polski?

Premierę "Lotu nad kukułczym gniazdem" Dale\'a Wassermana według powieści Kena Keseya przygotowuje obecny dyrektor Teatru Powszechnego Jan Buchwald i jest to ukłon w stronę patrona sceny - Zygmunta Hubnera. Zresztą część aktorów, która zagra w nowej premierze, pamięta hubnerowski "Lot...".

Tamten spektakl był przyjmowany przez widzów niezwykle żywiołowo. Publiczność angażowała się bez reszty. Kiedy Wódz w wykonaniu Franciszka Pieczki uciekał przed pielęgniarzami, starała się mu pomóc. Była gotowa rzucać się na aktorów grających sanitariuszy, wołała: "Wodzu, na wolność!". Jednocześnie "Trybuna Ludu" pisała, że "Lot nad kukułczym gniazdem" w Powszechnym to "amerykański komiks", "Żołnierz Wolności" narzekał, że buntownik McMurphy proponuje "totalny bezład". A kolejki ustawiały się przed kasą po bilety na ten "manifest wolności".

Punktem odniesienia dla widzów, którzy zobaczą premierę w Powszechnym będzie też oczywiście znakomity film Milosa Formana, z Jackem Nicholsonem w roli McMurphy\'ego. W nowej inscenizacji "Lotu..." Jan Buchwald powierzył tę rolę Tomaszowi Saprykowi.

Zaprasza Tomasz Sapryk

W czasach PRL-u interpretacja tego tekstu była oczywista. Wtedy wszyscy widzowie oglądając ten spektakl mieli jedno w głowie. Dziś każdy odczyta ten utwór po swojemu. Co dziś ogranicza naszą wolność? Nasz pracodawca? Normy społeczne, w których się nie mieścimy? A może my sami sobie budujemy system, który nas uwiera? "Piekło to inni" - jak powiedział Sartre.

Pracując nad tym spektaklem interesował mnie przede wszystkim problem jednostki. Skupiłem się na moim bohaterze. Mówię o nim, że jest takim facetem z ADHD. Kiedyś to nie było stwierdzone, dzisiaj wszystkie jego cechy to potwierdzają. McMurphy przychodzi do szpitala psychiatrycznego z poczuciem, że jest człowiekiem wolnym, asertywnym, niezależnym. Nie zamierza się w nic angażować, nie czuje się buntownikiem, nie chce być bohaterem. Myśli, że uda mu się to jakoś przeczekać. Okazuje się, że ma w sobie predyspozycje, o których być może nawet nie wiedział. Jest wyczulony na ludzkie krzywdy. Walczy o ludzką godność.

Teatr Powszechny: "Lot nad kukułczym gniazdem" Dale\'a Wassermana, przekład Bronisław Zieliński. Opracowanie tekstu - Jacek Poniedziałek, Jan Buchwald, reżyseria - Jan Buchwald, scenografia - Andrzej Albin, kostiumy - Maria Albin, muzyka - Janusz Bogacki, światło - Piotr Pawlik, ruch sceniczny - Aleksandra Dziurosz. Występują: m.in. Waldemar Kownacki, Tomasz Błasiak, Michał Sitarski, Aleksandra Bożek, Katarzyna Maria Zielińska, Jerzy Schejbal, Piotr Ligienza, Tomasz Sapryk, Łukasz Simlat, Agnieszka Krukówna. Premiera w piątek 6 lutego.

Dorota Wyżyńska
Gazeta Wyborcza Warszawa
6 lutego 2009

Książka tygodnia

Krew z mojej krwi. Wiosna komisarza Ricciardiego
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Maurizio de Giovanni

Trailer tygodnia