Wracajcie do telewizorni

"Zemsta" - reż. Waldemar Śmigasiewicz - Och-Teatr w Warszawie

Cóż to był za blamaż w wydaniu gwiazd telewizyjnych, które najwyraźniej zapomniały, czym jest sceniczna gra aktorska w profesjonalnym teatrze. Państwo gwiazdorstwo odcinające kupony od swoich nazwisk chyba nie myślą, że takim tanim chwytem da się orżnąć festiwalową i wyrobioną publiczność opolską?

Wszak Opole od lat gości najlepsze realizacje klasyki polskiej i jeżeli mam być szczery, toście państwo niewarci grania w szalecie świetlicy wiejskiej Wypizdowa Dolnego. Skoro za państwa pomiaukiwania i ryki sceniczne trzeba wydać niemałą sumkę, to wypadałoby uszanować festiwalową publiczność - ruszyć swoje szacowne cztery litery i zagrać na znośnym poziomie, a nie robić z wesołej "Zemsty" Aleksandra Fredry stypę.

Tak się złożyło, że dokładnie rok temu w ramach Opolskich Konfrontacji Teatralnych zaprezentowano "Zemstę" Aleksandra Fredry w reż. Krzysztofa Jasińskiego z Teatru Polskiego im. Arnolda Szyemana w Warszawie, w którym także grały same tuzy znane w całym kraju, lecz co istotne, zrobili to profesjonalnie, a salwom śmiechu dobiegającym z widowni nie było końca.

Dziś państwo gwiazdorstwo z warszawskiego Och-Teatru pokazali, jak teatru robić nie należy. Mało tego. Wypada mocno podkreślić, że na znane nazwiska przychodzi publiczność niezbyt często goszcząca na widowni. Widząc takie popłuczyny, jakie Och-Teatr zaprezentował w ramach 39. OKT, jestem pewien, że owa publiczność niezbyt prędko wróci do teatru, mogąc dojść do przekonania, że właśnie tak wygląda współcześnie robiony teatr, co przecież prawdą nie jest. Niszczenie polskiej przestrzeni teatralnej w państwa wydaniu skłania mnie ku temu, by opłacić abonament telewizyjny podwójnie. Tylko, na litość boską, nie pokazujcie się już więcej na scenie profesjonalnego teatru.

Mateusz Rossa
Tektura Opolska
27 maja 2014

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia