Wystawa fotografii Faza 2/240

foyer Sceny na Sarego 7 - krakowski Teatr Bagatela

Teatr Bagatela serdecznie zaprasza na wernisaż fotografii teatralnych autorstwa Piotra Kubica 1 czerwca o godz. 17.00 - Scena na Sarego 7. Możliwość zwiedzania wystawy - na godzinę przed spektaklem oraz w trakcie jego trwania. Wystawa będzie możliwa do oglądania do jesieni 2013.


Oznaczenie 2/240 powstało z prostego pytania, zadanego w Dziale Koordynacji Pracy Artystycznej: ile przeprowadza się prób, żeby przygotować przedstawienie? Aby na nie odpowiedzieć, należało przeglądnąć dokumentację w postaci raportów, zsumować liczby, wyciągnąć średnią...

Na przygotowanie spektaklu trwającego dwie godziny potrzeba około sześćdziesięciu prób, czyli dwustu czterdziestu godzin. Oczywiście jest to liczba najzupełniej umowna. To bezduszny, biurokratyczny zapis, który nie ma praktycznie żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Zakres czasu, a tym bardziej liczba godzin pracy nad spektaklem teatralnym, jest niemierzalna. Pozostaje na zawsze tajemnicą kiedy, w jakich chwilach, jak długo i gdzie pracują nad spektaklem jego twórcy i które z tych godzin są istotne artystycznie; począwszy od reżysera, poprzez scenografa, kompozytora, aktorów, skończywszy na krawcach czy maszynistach.

Mimo swej niedoskonałości, proporcja 2/240 posłużyła jako punkt wyjścia do stworzenia wystawy. Dwie Fazy, Faza 2 oraz Faza 240 istnieją blisko siebie, jedna obok drugiej, choć są bardzo różne, szczególnie pod względem formy, ale również i treści.

Faza 2 - ta, którą widzowie znają z działań informacyjnych i promocyjnych teatru. Obrazuje spektakl, jego finalne rozwiązanie, wybór spośród setek, a może i tysięcy wyborów. Efekt przedarcia się przez meandry, przebrnięcia przez tereny, które na wstępie były dla twórców często zagadką. To starannie dobrane obrazy ze spektakli, pochodzące z etapu, w którym wszystko zostało już określone. To finalny efekt, w którym każdy element znalazł swoje ściśle wyznaczone miejsce - w samym spektaklu, jak również w jego sposobie przedstawienia widzowi. Kadrowanie, obróbka, przeniesienie zdjęć na nośnik oraz oprawa zostały zrealizowane na wysokim poziomie.

Faza 240 zawiera fotografie, które nigdy nie trafiły do publicznego oglądu. Są to obrazy z setek godzin prób poprzedzających finalny efekt. To również kadry z działań wokół sceny, w pracowniach teatralnych, w archiwum, w magazynie teatralnym. Lecz również zatrzymane w obiektywie chwile tych etapów, które trudno oszacować, a nawet rozpoznać i zakwalifikować jako "praca nad spektaklem". To rozmowa na ulicy, podróż autobusem, przypadkowy koncert, czasopisma rozłożone w czytelni. Znalazły się tu chwile pozornie nie związane z żadnym spektaklem ani z teatrem jako takim.

Owe dwie części wystawy nawiązują do idei "ciemnej i jasnej strony" dzieła scenicznego oraz "szumu teatralnego". Może granica "ciemnej i jasnej strony" jest tu nieco przesunięta, stawiając aktora i maszynistę po tej samej stronie.

Granicy między Fazami nie sposób nie zauważyć, ma swoje wyraźne odzwierciedlenie w formie. Wspomnianemu już perfekcyjnemu wykonaniu Fazy 2 przeciwstawia się Faza 240 - nawiązująca swoim stylem do karteczek - zapisków czy notatek, robionych naprędce i mimochodem, mających znamiona tymczasowości. Te fotografie nie zostały retuszowane ani w żaden inny sposób poprawiane. Nie zastosowano nawet tak prostej formy modyfikacji, jak kadrowanie. Są odzwierciedleniem tego "jak było"; to proste sygnały rzeczywistości, w odróżnieniu od świadomej, intencjonalnej kreacji, modyfikacji, wręcz sterylizacji,

Faza 2/240 to też rozważanie nad dwiema twarzami fotografii. Pierwsza z nich jest znana z dążenia do sterylności, tworzenia świata idealnego poprzez wysublimowanie, poprzez estetykę nieakceptującą zanieczyszczeń, dążącą do wpisania się w powszechne akceptowalne trendy. Druga pozostaje blisko rzeczywistości oraz autentyzmu jej przeżywania, nawet jeśli jest on prosty, trywialny, nawet kosztem oczekiwanej przez odbiorcę estetyki. Choć podświadomie dążymy do elegancji, perfekcjonizmu - znamion uporządkowania, to naprawdę jesteśmy związani z rzeczywistością, mającą nieustannie cechy chaosu.

(-)
Materiał Teatru
31 maja 2013

Książka tygodnia

Mewa. Egzemplarz reżyserski Krystiana Lupy
Akademia Sztuk Teatralnych
Krystian Lupa

Trailer tygodnia