Wystawa obrazów Stefana Gierowskiego

W Galerii Opera do 15 kwietnia będzie królował kolor

Wystawę kilkunastu obrazów Stefana Gierowskiego otwarto w czwartek w Galerii Opera w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej. - W obrazach tych króluje kolor, młodość i optymizm - mówił podczas wernisażu ekspozycji kurator wystawy prof. Adam Myjak.

Stefan Gierowski nie wziął udziału w czwartkowym wernisażu. W katalogu towarzyszącym wystawie napisał: "Obrazy eksponowane w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej pochodzą z lat 2007-2011. Cztery obrazy wcześniejsze są z przestrzenią podzieloną, pozostałe mają jedną przestrzeń o różnej materii malarskiej. Wszystkie obrazy wskazują na możliwość zobaczenia różnych odległości punktów i plam barwnych, a więc dążenia do pokazania głębi nieskończoności utajonej w materii barwnika. Istnieje nadzieja, że właśnie nasycenie i świetlistość koloru doprowadzą do piękna".

Artysta, nazywany często klasykiem polskiej nowoczesności, w swojej twórczości zwraca szczególną uwagę na fakturę, kolor i światło.

Kurator wystawy Adam Myjak zauważył, że prezentowane na wystawie obrazy przepełnione są właśnie odważnymi rozwiązaniami kolorystycznymi, świeżością, wyrafinowaną strukturą. - Króluje kolor, młodość i optymizm - ocenił Myjak.

Zgodził się z nim dyrektor naczelny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski. - Porządek świata Stefana Gierowskiego wyznacza kolor. Trudno sobie wyobrazić ład przychylniejszy człowiekowi niż świat kolorów, nasyconych witalnością i energią - powiedział.

- Ta wystawa to niezwykły świat Stefana Gierowskiego, który (...) ochronił w sobie coś, co być może jest najbardziej wartościowe w życiu: energię młodości. Okazuje się, że młodość jest wartością, która wcale nie jest powiązana z wiekiem, że jest atrybutem niezależnym od wieku - przekonywał Dąbrowski.

Stefan Gierowski, malarz i rysownik, wybitny przedstawiciel współczesnej awangardy malarskiej, urodził się 21 maja 1925 roku w Częstochowie. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W 1948 roku uzyskał dyplom w pracowni scenografii i technik ściennych. Jednocześnie studiował historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

W latach 1956-60 współpracował z Galerią Krzywe Koło w Warszawie. Od 1961 roku był pedagogiem, a od 1976 roku profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, a także wieloletnim dziekanem Wydziału Malarstwa (1975-81). W 1983 roku został wybrany na rektora, władze stanu wojennego stanowczo odrzuciły jednak tę kandydaturę. W latach 80. związany był z kręgiem kultury niezależnej. W 1986 roku otrzymał tytuł profesora zwyczajnego.

Po studiach intensywnie poszukiwał własnej drogi twórczej, uprawiał początkowo malarstwo figuratywne, później widoczne w jego pracach były wpływy kubizmu. W 1957 roku artysta zaczął tworzyć malarstwo abstrakcyjne. Od tego czasu przestał nadawać tytuły swoim pracom, konsekwentnie oznaczając je numeracją rzymską. Malował głównie kolorem, prace o bogatej fakturze. Około roku 1960 w twórczości Gierowskiego pojawiły się tendencje do geometrycznej budowy obrazu. W latach 70. Gierowski przeciwstawiał sobie duże płaszczyzny o odmiennych tonacjach. Od lat 90. artysta używa coraz odważniejszych kolorów.

Jednym z ważniejszych dzieł Gierowskiego jest cykl "Malowanie Dziesięciorga Przykazań" powstały w latach 1989-90, inspirowany Tablicą Dziesięciorga Przykazań z XV w.

Stefan Gierowski jest też uznanym pedagogiem, z jego pracowni wywodzi się m.in. Marian Czapla, większość malarzy z Gruppy, m.in. Marek Sobczyk i Jarosław Modzelewski. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, m.in. złotego medalu na V Biennale Internazionale d'Arte Contemporanea della Repubblica di San Marino (1965), First Triennale India (1968), Nagrody im. Jana Cybisa (1980), Nagrody Komitetu Kultury Niezależnej Solidarność (1989).

Wystawa w Salach Północnych Teatru Wielkiego-Opery Narodowej będzie czynna do 15 kwietnia.

(-)
(PAP)
16 lutego 2013

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...