Zabawa w niewesołe

"Kto nie ma, nie płaci" - reż. Piotr Bikont - Teatr Nowy im. Dejmka Łódź

Komedia dell\'arte żyje! Ma się dobrze, a codzienność jej służy. W supermarkecie, w sąsiedztwie Colombina i Arlekin w różnym wieku mierzą się z rzeczywistością, gorycz zmieniając w śmiech. Nie noszą kryz i pajacowatych szat, ale nikt nie uwolnił ich od wiecznych życiowych ról. Magiczny absurd wciska się wszędzie i zawsze. Dario Fo kocha przegrzebywanie śmietnika ludzkich problemów

Rozpętała się burza, gdy w 1997 roku przyznano mu Nobla. Jego teksty nazwano wręcz "półtekstami". Wbrew intencji zawartej w tym określeniu, nie jest to jednak inwektywa. Pisarz, ale także aktor, człowiek teatru tworzy bowiem przestrzeń do interpretacji. Świetnie rozumie to reżyser Piotr Bikont. Dowcipnie i refleksyjnie żonglował ludzkimi naturami, przebiegłością i splotami życiowych okoliczności w inscenizacji "Śmieciarz, dziwka, złodziej, jego żona, człowiek we fraku i jego kochanka", łączącej dwie jednoaktówki Fo, którą przygotował w Teatrze Nowym w 1998 roku za poprzedniej dyrekcji Zdzisława Jaskuły. Teraz w Nowym na Małej Sali występuje z rewolucyjną (czytaj: komiczną) tezą zapisaną w tytule sztuki Dario Fo "Kto nie ma, nie płaci" znów w celnej scenografii Aleksandra Janickiego.

Spektakl trafia w gorący temat: podwyżki! Kobiety zrobiły w supermarkecie własną "promocję". "Uwolniły rynek" rozgrabiając towar. Brały wszystko – pokarm dla kanarków i królicze łby do wzbogacania paszy. Straż miejska razem z policją rusza z rewizjami, by dopaść rebeliantki. I zaczyna się akcja, która w komedię dell’arte wpisuje burleskę – brakuje tylko obrzucania się tortami.

Prawi, niechętni zawieruchom mężowie poczują, co znaczy niepokój o byt i też staną się zapobiegliwi, gdy gruchnie wieść, że w fabryce będą zwolnienia.

Egzystencjalne problemy ciężkiego kalibru u Fo oglądane są w zwierciadle tak krzywym, że stają się zabawne. Mirosława Olbińska i Sławomir Sulej jako małżonkowie Antonia i Giovanni bawią i przekonują. Świetny duet dobrze wie, jak wzbudzać śmiech, nie rechot. A kiedy Giovanni opowiada, co zrobić z mielonką dla psów, żeby smakowała niczym polędwica, to aż chce się przypomnieć filmowe popisy Louisa de Funesa.

Do tego Bikont zręcznie bawi się własnymi doświadczeniami – któż nie pamięta, że jest mistrzem w sztuce kulinarnej... (Robert Makłowicz, prezentujący wraz z nim telewizyjne programy o kuchni, był na sobotniej premierze). Wiodącej parze z wdziękiem sekunduje młodszy duet małżeński – Katarzyna Żuk i Mateusz Janicki.

W tej historii obywatelskiego nieposłuszeństwa mają także swój udział: policjant – Tomasz Kubiatowicz, strażnik miejski – Wojciech Oleksiewicz, i rześki dziadek – Dymitr Hołówko. Jacek Bieleński songami komentuje przebieg zdarzeń, które z porządnych obywateli czynią złodziei. Całkiem zgrabna zabawa w... niewesołe.

Renata Sas
Express Ilustrowany
12 kwietnia 2011

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia