Zajawka Festiwalu Moniuszkowskiego

58. Festiwal Moniuszkowski - 27-29 sierpnia 2020

Rok 2020 zapewne budzi w nasz wszystkich pewnego rodzaju niepokój. Niewiele w naszym życiu stałości i pewności tego, co przynieść ma przyszłość. Potrzeba nam podpory i stałego fundamentu, bo bez tego człowiek nie może funkcjonować w pełni. Dlatego właśnie tym mocniej cieszy ostoja polskich festiwali muzycznych, w tym 58. Festiwalu Moniuszkowskiego.

Dzień pierwszy otworzą nam dźwięki „Prząśniczki", hejnału festiwalowego, które popłyną, jak co roku, z balkonu Teatru Zdrojowego. Zostaną już z nami na stałe, ponieważ muzyka będzie nam towarzyszyć przez okrągłe 3 dni.

Z muzyką w duszy i o muzyce w słowie, odbędzie się spotkanie z barwną postacią Roberto Skolmowskiego, który twórczość Stanisława Moniuszki zna co najmniej od podszewki. Rozmowa zatytułowana „Czy Moniuszko grał w Lotto?" na pewno przybliży wielu miłośnikom opery genialną, a zarazem ludzką twarz ojca opery polskiej, który sam o sobie lubił mówić „Tatulczyk".

Zwieńczeniem dnia będzie projekcja filmu niemego „Halka" z muzyką na żywo, a poprzedzi go koncert chóralny w Kościele Miłosierdzia Bożego, który jest swoistym ukłonem ku religijnej stronie Stanisława Moniuszki, który to traktował pisanie utworów religijnych poniekąd jako modlitwę, co z pewnością uczyni ten punkt programu wyjątkowym

Wraz z drugim dniem festiwalu rozpoczniemy kolejną podróż po fascynującym świecie opery. Będziemy mieli zaszczyt zobaczyć na scenie takich artystów, jak Mari Kobayashi, Paweł Horodyski czy Eric Laporte. Muzyczne uniesienia tego dnia poprzedzone będą solidną dawką wiedzy, ponieważ odbędą się dwa spotkania poświęcone życiu Moniuszki. Pierwsza rozmowa zatytułowana „Moniuszko jakiego nie znacie" z Katarzyną Kaczorowską – redaktorką książki o Stanisławie Moniuszce jak i o Festiwalu - z pewnością odkryje przed nami zakryte, a także przypomni to, o czym warto pamiętać. Z kolei druga rozmowa z autorami książki „Maria Fołtyn. Życie z Moniuszką" zmieni nieco naszą perspektywę i przeniesiemy się w świat Marii, słynnej polskiej śpiewaczki operowej, której życie toczyło się intensywnie, jak sama mawiała, 'za Moniuszką'. Czeka nas zatem opowieść o kobiecie i artystce; o jej życiowych dokonaniach, których pryzmatem nadal będzie postać „Tatulczyka" polskiej opery.

Dzień trzeci lekko zagrozi naszemu poczuciu stabilności, lecz wszystko w dobrej wierze, ponieważ ostatni dzień festiwalowy, rozpoczniemy nie hejnałem, lecz Koncertem Promenadowym w Parku Zdrojowym, którego wykonawcą będzie Młodzieżowa Orkiestra Dęta Szkoły Artystycznej z Hronova. Po nim znów usłyszymy „Prząśniczkę" graną z balkonu Teatru Zdrojowego, która to przeniesie nas dalej w dzień pełen muzyki.

Spotkanie z Elżbietą Janowską-Moniuszko z pewnością można nazwać specjalnym. Jak sama powiedziała w jednym z wywiadów, „Tradycja to przekazywanie ognia, nie wielbienie popiołów". Dlatego możemy mieć pewność, że po tej rozmowie w sercu słuchaczy zagości ogień twórczy i pełen inspiracji, którego nie sposób będzie nie rozprzestrzeniać dalej. Będziemy mogli zobaczyć go w pełnej krasie, gdy swoim światłem oświetlać będzie Korowód Moniuszkowski, dumnie idący ulicami Kudowy. Korowodem przejdziemy płynnie do kolejnego koncertu kościelnego, podczas którego będziemy mogli oddać się zadumie i chłonąć atmosferę kościoła, w którym muzyka brzmi jak nigdzie indziej. Kompozycje religijne Moniuszki pozwolą poczuć się jak u siebie każdemu, bez względu na wyznanie. Będzie to cudowne preludium do zwieńczenia festiwalu, czyli „Moniuszko na wesoło" - koncert w Teatrze Zdrojowym. Trzy dni festiwalowe, pełne wzruszeń, uniesień, oraz doznań w każdym kolorze tęczy, wspaniale jest zakończyć z uśmiechem, który nieść nas będzie z nadzieją przez cały rok, aż do kolejnego, 59. Festiwalu Moniuszkowskiego. I jak co roku na pewno warto będzie na niego czekać.

Jagoda Zimała
Materiał nadesłany
7 sierpnia 2020

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia