Żale zamknięte w pokoju

"Utwór o Matce i Ojczyźnie" - reż: Marcin Liber - Teatr Współczesny

"Getsemani", "Utwór o Matce i Ojczyźnie", "Twarzą do ściany" - te trzy spektakle w weekend obejrzała festiwalowa publiczność. Czy jest wśród nich zwycięzca? Pierwszy spektakl "przywiózł" Teatr Współczesny ze Szczecina - to koprodukcja z Teatrem im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu.

Nierówno i krzykliwie

Obok sztuki "Getsemani" szczecińska scena pokazała nam w niedzielne popołudnie "Utwór o Matce i Ojczyźnie" [na zdjęciu], Bożeny Keff. Miało być, jak sądzę, dramatycznie i uderzająco. Wyszło nierówno i krzykliwie. Świat obu kobiet zamknięto między ścianami pokoju. W nim wylewane były wzajemne żale obu: matka w pamięci ma Holocaust (przy okazji mówi o infekcji, która chyba się u niej rozwija), córka nie chce jednak tego słuchać. Na dodatek czuje się przez uroczą starszą panią zniewolona i spętana niewidzialnymi więzami.

Filmik z chórem

W spektaklu występują dwie aktorki, Beata Zegarlicka i Irena Jun, jednak na scenie co jakiś czas pojawia się chór w ludowych strojach. Jest, a jakby go nie było, bowiem filmik z udziałem kolorowych mędrców jest wyświetlany na ustawionych ścianach. Zastosowanie tego zabiegu ożywia skostniały pokój, jednak tylko za pierwszym, drugim, ewentualnie trzecim pokazem. Gdy obrazy pojawiają się co chwila, krzycząc, rycząc, bucząc, dla widza staje się to męczące. W zamian za to można by wprowadzić prawdziwych aktorów. Fakt, że tego nie zrobiono, może sugerować, że twórcy nie chcieli się zbytnio trudzić. Występy chóru mogłyby zostać skrócone, co z pewnością nie przyniosłoby szkody dla całości. Niepasujący do całości jest epilog, w którym reżyser wprowadza na scenę, tzn. na ścianę ekranu, mężczyznę - ojca, który w utworze Bożeny Keff się nie pojawia. Mężczyzna zupełnie nie przystaje stylistycznie do całości, którą zwieńcza. Tak samo jak utwór "Imagine" Johna Lennona przed tym, gdy ów domniemany ojciec goląc się rani swoją twarz do krwi.

Brawa dla Ireny Jun

Prawdziwą perłą spektaklu jest Irena Jun. W sztuce pokazuje kilka twarzy, w tym doskonale wciela się w swoją bohaterkę sprzed kilku lat. To przede wszystkim jej należały się brawa (niezbyt licznej) publiczności.

Wczoraj zaprezentowano kolejne dwie festiwalowe prezentacje: "Kochanowo i okolice" Teatru Powszechnego z Łodzi i "Joanna d\'Arc. Proces w Rouen" bydgoskiego Teatru Polskiego. To pierwszy z dwóch naszych spektakli. Kolejny, "Babel", w czwartek o godz. 18.

Katarzyna Oleksy
Express Bydgoski
8 października 2010

Książka tygodnia

Banksy
Wydawnictwo ARKADY
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia