Zaproszenie do dyskusji o tożsamości

"Z piasku" - reż. Pia Partum - Wrocławski Teatr Lalek

Tożsamość - tłamszona przez rodziców, szkołę, najpierw małe środowisko, a potem wielkie społeczeństwo - powinna znaleźć swój wyraz. Młody człowiek musi znaleźć swoje własne "ja" i odkryć, jak je wypowiedzieć. Bez tego nie ma szans na dojrzałość i przyjęcie odpowiedzialności za innych ludzi oraz sprawy, za które stanie się odpowiedzialny.

Pia Partum, reżyserka "Z piasku", na podstawie "Dziecka z piasku" - powieści Tahara Ben Jellouna, marokańskiego autora piszącego po francusku - zaprosiła widzów spektaklu do rozmowy o szukaniu własnego ja, bez którego nie da się poznać istoty prawdy. Nie da się też odnaleźć w społeczeństwie.

Właściwie nie ma tu linearnej akcji. Historię Ahmada (Sławomir Przepiórka), który urodził się jako niechciana ósma córka, poznajemy z niejasnych, a często sprzecznych narracji aktorów. Snutych jako poematy prozą, prowadzących mylnymi tropami do dusznego świata wielkiego miasta, w którym każdy człowiek jest tylko nieważnym trybikiem w maszynie. A jego "ja" nie jest istotne dla nikogo, oprócz niego samego i jego bliskich, wymagających zbyt wiele od młodego człowieka.

Twórcy skupili się na szukaniu tożsamości seksualnej, co nie dziwi, bo spektakl prezentowany jest w ramach cyklu "Małe formy teatralne", adresowanego do licealistów, a także uczniów gimnazjum.

Jednak widz został zaproszony także do refleksji o granicach ingerencji w budowanie tożsamości rodziców i inne osoby odpowiedzialne za wychowanie młodych. Bo tylko trafnie odkryta tożsamość (nie tylko seksualna) sprawi, że wybierzemy drogi zawodowe i wszelkie inne, pozwalające człowiekowi na spełnienie się w życiu. Ciekawe, spokojne formy kreacji pokazali aktorzy Teatru Lalek, prezentując poematy w nienachalny, dyskretny sposób i sprawiając, że widz mógł skupić się na niełatwej treści.

Używane w spektaklu graffiti i projekcje telewizyjne są trafnym obrazem metropolii, w których szczególnie trudno odnaleźć i zrealizować siebie. Duszną atmosferę ludzkich poszukiwań w gęstwinach współczesności i slumsach, od których nie jest wolne żadne miasto, podkreśliły snujący się dym i piękna muzyka grana na żywo przez Tomasza Mreńcę. Powstał spektakl ładny wizualnie, interesujący formalnie. I prowadzący widzów ku refleksjom.

Małgorzata Matuszewska
POLSKA Gazeta Wrocławska
6 marca 2013

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia

Ballady i romanse
Gabriel Gietzky
Cóż może być bardziej romantycznego, ...