"Zemsta" Barcisia, czy pojedynek Papkinów?

"Zemsta" - reż. Waldemar Śmigasiewicz - Och-Teatr w Warszawie

Coś dziwnego dzieje się w teatrze. Jakieś cuda! Publiczność, oglądając klasyków naszego polskiego dramatu romantycznego, wiwatuje. "Irydion" w Teatrze Polskim o mały włos nie zakończył się wtargnięciem widzów na scenę, by podrzucić w podzięce Andrzeja Seweryna - zabrakło tylko iskry i dziarskiego widza.

W Och-Teatrze - skandal. Widownia oklaskuje "Zemstę" stojąc. Krytycy kiwają palcem i mówią z przestrogą: - To nie jest wybitny spektakl[1] (cokolwiek to znaczy).

"Zemstą" Fredry Och-Teatr odpowiedział na "Irydiona" Krasińskiego w Teatrze Polskim. Teatr Polski na "Zemstę" Och-Teatru odpowie swoją "Zemstą" 9 marca!

***

"Zemsta" Fredry jest komedią znaną, zaś sam spektakl w Och-Teatrze został już opisany, między innymi przez Kamę Pawlicką[2], Izabelę Szymańską[3] czy Marka Kujawskiego[4]. Trudno jest jednak owe opisy zaakceptować. Na przykład Pawlicka stwierdza, że nie jest to spektakl wybitny, co najprawdopodobniej oznacza, że "Zemsta" w Och-Teatrze pozbawiona jest walorów artystycznych. Pawlicka twierdzi, że scena pisania listu przez Dyndalskiego "nie wybrzmiewa": "Niestety nie wybrzmiewa w spektaklu słynna scena pisania listu Cześnika do Rejenta. Wojciech Pokora jako Dyndalski jest jakby nieobecny, zatopiony w swoich myślach"[5].

Zwróćmy uwagę, że scena pisania listu, mówiąc językiem Pawlickiej, "wybrzmiała" po raz pierwszy w ekranizacji "Zemsty" z roku 1972 w reżyserii Jana Świderskiego. W roli Cześnika wystąpił Świderski, w roli Dyndalskiego - Aleksander Dzwonkowski.

W roku 2002 - ekranizacja "Zemsty" w reżyserii Andrzeja Wajdy, w roli Cześnika Janusz Gajos, w roli Dyndalskiego Daniel Olbrychski - "słynna scena pisania listu" została już dopracowana - i stała się, niestety, wzorcową. Wygląda na to, że wszelkie późniejsze interpretacje są skazane na krytykę. Trudno, nie ma nic gorszego od krytyki teatralnej przywiązanej do wzorca. Jeżeli scena pisania listu jest słynna, to w widowisku ma być. Koniec kropka.

Nie zapominajmy jednak, że "słynna scena pisania listu" nie jest dla "Zemsty" kluczowa. Na przykład w ekranizacji "Zemsty" z roku 1956 w reżyserii Antoniego Bohdziewicza i Bohdana Korzeniewskiego (w roli Cześnika - Jan Kurnakowicz, w roli Dyndalskiego - Edward Fertner) została opuszczona.

***

Wypada w tym miejscu zwrócić Pawlickiej uwagę na komentarz dotyczący postury Michała Pieli, który to autorka miała nieostrożność popełnić: "Piela pomimo sporych gabarytów zaskakuje lekkością i prezentuje z talentem swoją siłę komiczną[6]". Jak podaje "Słownik Języka Polskiego", określenie "gabaryty" oznacza "główne wymiary zewnętrzne danego urządzenia, maszyny itp.". Piela nie jest maszyną czy urządzeniem, lecz człowiekiem, czego nie trzeba dowodzić. Ponadto, jak sądzę, w krytyce teatralnej nie ma miejsca na uwagi o rozmiarach ciała czy urodzie aktorów - chyba że owe rozmiary lub uroda są w jakiś sposób znaczące w poetyce samego dzieła sztuki. Tu jednak pojawia się zupełnie inny problem - natury aksjologicznej, odnoszący się do dyskryminacji osób "ładnych inaczej" czy "szczupłych inaczej". Uważam powyższą uwagę Pawlickiej za niestosowną.

***

Niezależna krytyka teatralna chwali Artura Barcisia za rolę Papkina. I rzeczywiście ma rację. Papkin w interpretacji Barcisia jest fenomenalny, zagrany z energią i doskonałym wyczuciem sceny Och-Teatru, która, jak wiadomo, nie jest aktorsko sceną łatwą ze względu na specyficzne usytuowanie widowni. Chciałoby się snuć domysły, czy interpretacja aktorska Papkina w wykonaniu Barcisia jest oryginalną kontynuacją Papkina Pokory ze wspomnianej już ekranizacji "Zemsty" z roku 1972.

Zwróćmy uwagę, że interpretacja aktorska Cześnika w wykonaniu Cezarego Żaka nie jest zła, jak to sugerują niektórzy krytycy. Cześnik Żaka jest dynamiczny, żywy i komiczny, czego nie można powiedzieć na przykład o Podstolinie.

Słabością sztuki jest właśnie aktorska interpretacja Podstoliny (Viola Arlak), która to interpretacja pozbawiona jest jakiegoś poczucia scenicznego, zmysłu współpracy i partnerowania. Jest to kreacja aktorsko uboga i zaniedbana, kontrastująca w scenicznym zderzeniu z Papkinem (Barciś), Cześnikiem (Żak) czy Rejentem (Wiktor Zborowski). Jeżeli można postać teatralną zgładzić, to niewątpliwie Podstolina została aktorsko zgładzona.

Scenografia spektaklu jest dość prosta. Po środku imitacja płotu oraz charakterystyczna kolorystyka nawiązująca do popularnej w ostatnim czasie w mediach wojny polsko-polskiej: kolor biały i czerwony. Ze względu na usytuowanie sceny trudno jest się domyślać, czy strony prawa i lewa są w spektaklu znaczące.

Kostiumy - dziwne. Niestylowe i bez dbałości o jakieś głębsze wkomponowanie w tradycję scenicznych realizacji "Zemsty".

Kostium Papkina stylizowany na przełom wieku XVIII i XIX - zielony kabat, medale, wiecznie rozwichrzona peruka w Mozartowskim stylu.

Cześnik nosi kontusz w kolorze (najprawdopodobniej) białym.

Rejent jest ubrany w kontusz czerwony, grube skarpety i letnie sandały w stylu "reebok" końca XX wieku.

Wacław w obszernym "czymś", co przypomina surdut, ale ma złote guziki i jest w krzykliwym, różowym, kolorze.

Klara nosi białą bluzkę i czarne spodnie w stylu "apelowym" z epoki późnego Gierka, itd.

Innymi słowy - kostiumy niestylowe i niewpisujące się w tradycję wystaw scenicznych "Zemsty". Ma to jednak swój urok. Nawiązania do rzeczywistości nieteatralnej w "Zemście" Och-Teatru są bardzo widoczne. Kostiumy zaś podkreślają dowolność w ubiorze i myśleniu. Sztuka nie kończy się Fredrowskim happy endem. Scena pozostaje pusta, a widz zadaje sobie w sercu pytania dotyczące zapalczywości i niezgody.

Sztuka jest godna polecenia, tym bardziej że 9 marca w Teatrze Polskim czeka nas premiera "Zemsty" w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego - i wielki popis aktorskialbo papkinada.

[1] Zob. K. Pawlicka, Zemsta w Och-Teatrze, [http://teatrdlawas.pl/teatr/tdw/index.php?option=com_content&task=view&id=30790&Itemid=72].

[2] K. Pawlicka, Zemsta w Och-Teatrze, [http://teatrdlawas.pl/teatr/tdw/index.php?option=com_content&task=view&id=30790&Itemid=72].

[3] I. Szymańska, Warszawa. "Arcykomedia Fredry w Och-Teatrze", [http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/155808.html].

[4] M. Kujawski, "Zemsta w Och-Teatrze", http://teatrdlawas.pl/teatr/tdw/index.php?option=com_content&task=view&id=30781&Itemid=72

[5] K. Pawlicka, [http://teatrdlawas.pl/teatr/tdw/index.php?option=com_content&task=view&id=30790&Itemid=72].

[6] K. Pawlicka, [http://teatrdlawas.pl/teatr/tdw/index.php?option=com_content&task=view&id=30790&Itemid=72].

Robert Boroch
Teatr dla Was
21 lutego 2013

Książka tygodnia

Kwiatkowska. Żarty się skończyły
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marcin Wilk

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...