Zestaw dla wymagającego widza

"Akompaniator" - reż. Zurba Pirveli - Willa Lentza w Szczecinie

Co jest dzisiaj w stanie najbardziej przyciągnąć naszą uwagę? Piękno tego świata? Kulturalna rozmowa na wysokim poziomie intelektualnym? Szczęśliwe życie bez zawirowań? Nie. Sensacja! Czyjaś śmierć, morderstwo, ludzkie nieszczęście. O tym jest sztuka "Akompaniator".

Willa Lentza, najmłodsza szczecińska instytucja kultury, zdecydowała się wystawić kolejny kameralny spektakl. Jest to monodram Marcela Mithoisa zatytułowany "Akompaniator" w wykonaniu Aleksandra Różanka, w reżyserii Zuraba Pirveli'ego i aranżacjach Gustawa Miłoszewskiego.

Sztuka przybliża widzowi konsekwencje zachowań człowieka, który we współczesnym świecie próbuje wszelkimi sposobami zdobyć popularność. Aleksander Różanek, dla szczcińskiej publiczności po prostu Olek, popularności wcale nie musi zdobywać, bo od dawna ją ma. Jest aktorem Teatru Polskiego w Szczecinie, kompozytorem, autorem tekstów, organizatorem szczecińskiego festiwalu "Akustyczeń". Zaczynał od sceny muzycznej jako współtwórca grupy Chorzy, z którą wydał cztery autorskie płyty. Pisał piosenki m.in. dla Piotra Cugowskiego i formacji Bubliczki.

Na deskach teatralnych debiutował w duodramie „Fumum Vendere" (2010, reż. A. Biziuk). Spektakl powstał przy współpracy szczecińskiego Teatru Lalek Pleciuga z łódzkim Teatrem Nowym im. K. Dejmka i Białostockim Teatrem Lalek. To wtedy zaskoczył widzów, znających go głównie jako wokalistę, umiejętnościami aktorskimi. Począwszy od roku 2013 grał gościnnie w spektaklach Teatru Polskiego w Szczecinie – m.in. w „Rosyjskiej Nocy" i „Magii Obłoków" (reż. A. Opatowicz), a w roku 2017 dołączył do zespołu artystycznego tej sceny na stałe. To właśnie na tej scenie rozwinął swój kunszt aktorski, który przyniósł mu nagrody, m.in. "Srebrną Ostrogę" dla młodego obiecującego aktora scen zachodniopomorskich w plebiscycie Kuriera Szczecińskiego.

Tym bardziej należy docenić jego rolę - człowieka przytłoczonego wielkością gwiazdy, której towarzyszy jako akompaniator. Kiedy się okazuje, że gwiazda się spóźnia na koncert, nasz bohater dostaje rolę życia - zatrzymać publiczność na miejscach i zabawiać miłą rozmową do czasu pojawienia się głównej atrakcji wieczoru. Ale miła rozmowa widzów nie interesuje. Nudza się, zaczynają wychodzić. Trzeba więc sięgnąć po drastyczne środki - oznajmić widzom, że gwiazda wieczoru nie żyje.

Akompaniator dostaje wyjątkową szansę zostać gwiazdą, chociaż na kilkanaście minut. Próbuje skupić uwagę publiczności na swoim smutnym losie zdolnego, ale niedocenianego i pozostającego w cieniu akompaniatora. Nie daje rady. Widzowie znowu chcą wychodzić, więc bohater wymyśla coraz dziwniejsze rzeczy. Rozpaczliwie szuka sposobu, żeby pokazać, że on sam też jest coś wart. Śpiewa, tańczy, śmieje się, płacze, a jednocześnie wylewa z siebie długo gromadzony żal i frustracje. Kiedy publiczność nadal nie jest zainteresowana, sięga po środki ostateczne...

Różanek najbardziej gra twarzą, na której malują się najrozmaitsze emocje. Jest w tym przekonujący, jego bohater wzbudza współczucie, przyciąga uwagę. Dużo oszczędniej jest u niego z ruchem, z gestami, chociaż w scenach muzycznych się bardzo rozkręca. Nic dziwnego - estrada to jego żywioł. Głos ma świetny i bardzo charakterystyczny i potrafi z nim na scenie robić naprawdę ciekawe rzeczy. Taniec też mu przychodzi łatwo. W scenach dramatycznych trochę brakuje lekkości w jego grze, ale być może to kwestia tremy związanej z premierą i z każdym spektaklem będzie lepiej pod tym względem. Znając jego inne role mogę być tego pewna. Wiem, na co go stać.

Reżyser Zurab Pirveli umiejętnie poprowadził aktora i wyszedł z tego ciekawy, mocno skondensowany monodram, który obnaża też wszechobecny dziś problem związany ze społecznym zainteresowaniem wydarzeniami i działaniami wzbudzającymi sensację.

Smutna to refleksja, że musimy sięgać po drastyczne środki, żeby zaciekawić społeczeństwo. I smutne, że społeczeństwo się tego domaga.

Reżyseria: Zurab Pirveli, aranżacje: Gustaw Miłoszewski, zdjęcia: Piotr Wardziukiewicz. Obsada: Akompaniator - Aleksander Różanek.
Premiera, 12 marca 2022.

Małgorzata Klimczak
Dziennik Teatralny Szczecin
18 marca 2022
Portrety
Zurba Pirveli

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia