Złowieszczy błękit Hyde'a

"Jekyll & Hyde" - reż. Sebastian Gonciarz - Teatr Muzyczny w Poznaniu

Henryk Jekyll jest ambitnym doktorem, który należycie wywiązuje się ze swoich obowiązków zawodowych i ponadto pracuje nad wielkim odkryciem, które na zawsze ma wyeliminować zło panujące na świecie. Z tego powodu prosi Radę Nadzorczą o pozwolenie na prowadzenie swych badań na żywym obiekcie, jednak spotyka się z ogromną dezaprobatą.

Nie mając innego wyjścia z tej sytuacji, postanawia sprawdzić działanie wynalazku na samym sobie, lecz przynosi to niepożądany efekt, czego skutkiem jest ujawnienie światu swojej mrocznej osobowości zwanej Hydem. W tytułowe role wciela się wybitny Janusz Kruciński.

Jego dynamiczne przechodzenie z jednej postaci w drugą, słyszalne w barwie głosu oraz widoczne w wyrazie twarzy, a także sposobie poruszania się i gestykulacji, zwłaszcza w kulminacyjnej scenie monologu, a raczej ekspresyjnego dialogu między ciemną a jasną stroną własnej duszy, powodują że widz nawet na chwilę nie może oderwać od niego wzroku. Fenomenalny wokal słyszymy nie tylko u aktorów odgrywających role pierwszoplanowe, ale również u wszystkich postaci pobocznych, składających się na zespół Teatru Muzycznego. Już w pierwszych minutach spektaklu widz odnosi wrażenie, że na scenie nie znajduje się ani jedna przypadkowa postać. Każda rola albo stanowi silną, indywidualną osobowość albo jest częścią wyraźnie ukierunkowanej grupy, która jasno jest opowiedziana za jedną ze stron, reprezentującą dobro bądź zło.

Niesamowita muzyka sprawia, że widz wychodząc z teatru mimowolnie nuci pod nosem największe przeboje musicalu, takie jak: „To jest ten moment", „Weź mnie jeśli chcesz", czy „Niech się zjawią Panowie". Żywa i dynamiczna oprawa muzyczna niejednokrotnie zaskakuje publiczność momentami wzruszenia, spowodowanymi w głównej mierze aksamitnym głosem Emmy (Ewa Łobaczewska), oraz barwnym wokalem Lucy (Monika Bestecka), których zapadający w pamięć duet możemy usłyszeć w jednej z kulminacyjnych i zarazem najważniejszych scen w sztuce.

Nieoczywiste zabiegi scenograficzne raz za razem wprowadzają elementy zaskoczenia do już samej w sobie, dynamicznie płynącej fabuły. Ruchomy fragment sceny, oświetlenie współgrające z nastrojem bohaterów, czy efektowne eksperymenty w pracowni chemicznej doktora Jekylla sprawiają, że myśli widza nawet na moment nie uciekają poza to, co dzieje się na scenie, a wzrok bacznie śledzi i wyczekuje co jeszcze może się wydarzyć. Dodatkowe wrażenia wizualne zapewnia odpowiednie wykorzystanie barw. Niebieskie, chłodne światło wiernie towarzyszy wszelkim złowieszczym działaniom Hyde'a, natomiast ciepłe, żółte odcienie skierowane są w stronę dobrodusznej Emmy i pragnącego przywrócenia dobra światu Jekylla.

Na uznanie zasługuje niezwykle precyzyjne i umiejętne oddanie klimatu tych wszystkich różnorodnych scen, które umożliwiło widzowi odbycie przepełnionej emocjami podróży. Jednym z najbardziej wyrazistych momentów jest ten w nocnym klubie, gdzie zderzenie frywolnej muzyki, czerwonych świateł, duszącego dymu oraz wyuzdanych kostiumów kobiet sprawia, że widz od razu wczuwa się i wkracza w dziki świat należący do londyńskiej ludności z najniższych sfer.

Musical „Jekyll&Hyde" gwarantuje widzowi odczucie smutku, przerażenia, śmiechu i wzruszenia. To emocje budują obraz tego spektaklu i właśnie dla tych emocji warto ten spektakl zobaczyć.

Justyna Smoleńska
Dziennik Teatralny Poznań
22 listopada 2018

Książka tygodnia

Starożytny teatr i dramat w świetle pism scholiastów. Leksykon
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Katarzyna Chiżyńska, Jadwiga Czerwińska, Małgorzata Budzowska

Trailer tygodnia