Zmarła Maria Skorodzień

Znakomita aktorka, przez 41 lat związana z Teatrem Lalki i Aktora „Kubuś" w Kielcach

20 lutego 2014 roku, w wieku 63 lat, zmarła Maria Skorodzień – znakomita aktorka, która przez 41 lat związana była z Teatrem Lalki i Aktora „Kubuś" w Kielcach. Msza Święta Żałobna odprawiona zostanie 22 lutego 2014 roku (sobota) o godz. 10.00 w Kościele Św. Krzyża w Kielcach, po czym kondukt żałobny wyruszy na cmentarz w Chmielniku.

Maria Skorodzień urodziła się w 1951 roku w Chmielniku, gdzie spędziła swoje dzieciństwo i gdzie po latach, ciągle wracała. Liceum Ogólnokształcące ukończyła w Busku-Zdroju i tam też w 1970 roku podjęła swoją pierwszą pracę, w biurze Powiatowego Związku Spółdzielni Pracy „Samopomoc Chłopska".

Swoje artystyczne zainteresowania, które miała od najmłodszych lat, rozwijała w miejscowym Domu Kultury, gdzie najczęściej śpiewała. Stamtąd wysłano ją nawet jako solistkę na słynny w tamtych czasach Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów do Berlina, na którym została zauważona.

Pracę w Teatrze Lalki i Aktora „Kubuś" w Kielcach rozpoczęła w 1973 roku, za dyrekcji Tomasza Stecewicza. Jak sama wspominała, to koleżanka opowiedziała jej o pracy w teatrze i namówiła do przystąpienia do egzaminu. Na dwa wolne miejsca zgłosiło się kilka osób, ale udało się - została przyjęta. W 1978 roku zdała eksternistyczny egzamin aktorski.
Początki były trudne: trema, oswajanie się ze sceną, zdobywanie nowych umiejętności. Pojawiła się nawet myśl o odejściu. Na szczęście obok byli życzliwi koledzy, którzy potrafili wesprzeć, dodać otuchy. Z czasem, w miarę zgłębiania tajników aktorskiego rzemiosła, nabierała więcej odwagi, pewności siebie i sympatii do wykonywanego zawodu. Aż w końcu przyszedł ten moment, kiedy Pani Maria przyznała, że nie wyobraża sobie już pracy gdzie indziej.
Fascynowało ją „ożywianie" lalki. To, że za każdym razem lalka jest inna, trzeba ją inaczej poprowadzić, zinterpretować. Najbardziej lubiła jawajki, bo jak twierdziła: „Jawajka dobrze zmechanizowana i dobrze poprowadzona to żywy człowiek. Ona na scenie zrobi wszystko."
Ale i granie w planie aktorskim dawało jej dużo satysfakcji, dostarczało nowych wyzwań i doświadczeń.

Przez 39 lat swojej pracy w teatrze „Kubuś" (w 2012 roku odeszła na emeryturę, ale ciągle można ją było jeszcze zobaczyć w spektaklach na scenie) zagrała prawie wszystko: królewny, nianie, babcie, chłopki, czarownice, anioły, krasnoludki, zwierzęta, poczwary, maszkary, nie zabrakło też ról męskich.

Stworzyła wiele znakomitych i niezapomnianych kreacji aktorskich. Do jej ulubionych, a zarazem najbardziej docenionych przez publiczność oraz recenzentów należały:
- Młody Gżdacz, Gluś - „Trzynaste piórko Eufemii", reż. M. Wojtyszko (spektakl prezentowany był również w telewizji),
- Wróżka - „Kopciuszek", reż. J. Piekarska,
- Weronka - „O Zwyrtale Muzykancie", reż. J. Piekarska,
- Tymoteusz - „Tymoteusz wśród ptaków", reż. I. Dragan,
- Wilhelmina - „Farsa o Mistrzu Piotrze Pathelin", reż. W. Śmigasiewicz,
- Srebrnowłosa - „O słońcu, księżycu i wietrze", reż. I. Dragan,
- Zerzabella II - „Parady, parady", reż. W. Śmigasiewicz,
- Baba Jaga - „Królewna Kukułeczka", reż. I. Dragan,
- Jagna, Matka Słońca - „Baśń o zaklętym kaczorze", reż. I. Dragan,
- Kaj, Rozbójnica - „Królowa Śniegu", reż. I. Dragan,
- Malutka Czarownica - „Malutka Czarownica", reż. I. Dragan,
- Kupcowa - „Baśń o Grającym Imbryku", reż. I. Dragan,
- Szlemielowa - „Osiem świateł Chanuki", reż. I. Dragan,
- Sąsiadka Klementyna - „Smakołyki ciotki Klotki", reż. M. Kamińska-Sobczyk,
- Matka Młodego - „Baśnie cygańskie. Romane paramisia", reż. I. Dragan.

Spektakle, w których grała, zdobywały nagrody na festiwalach, m.in.:
- „Baranki i ospały Diabeł", reż. I. Dragan - III nagroda za spektakl i nagroda za muzykę (T. Ostaszewska) podczas Telewizyjnego Festiwalu Sztuk Lalkowych w 1983 roku,
- „Osiem świateł Chanuki", reż. I. Dragan - Grand Prix II Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Lalek Krajów Unii Europejskiej im. Roberta Schumana EUROFEST 2009 w Słupsku,
- „Córka Króla Smoka", reż. I. Dragan - Złota Magnolia - Nagroda Specjalna Jury i Nagroda za scenografię (U. Kubicz-Fik) na II Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek „Złota Magnolia" w Szanghaju (Chiny) w 2010 roku,
- „Baśnie cygańskie. Romane paramisia", reż. I. Dragan - Nagroda za reżyserię i Nagroda za nowatorskie rozwiązania inscenizacyjne na III Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Lalek „Złota Magnolia" w Szanghaju (Chiny) w 2012 roku.

Dorobek artystyczny Marii Skorodzień doceniany był również nagrodami: Zasłużony Działacz Kultury (1985), Srebrny Krzyż Zasługi (1995), Złoty Krzyż Zasługi (2005), Nagroda specjalna Prezydenta Miasta Kielce dla reżysera i aktorów spektaklu „Osiem świateł Chanuki" za zdobycie Grand Prix II Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Lalek Krajów Unii Europejskiej im. Roberta Schumana EUROFEST 2009 w Słupsku, Nagroda III Stopnia Prezydenta Miasta Kielce za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony kultury za 2011 rok.

Swoją pasją i umiejętnościami Pani Maria dzieliła się z innymi. Przez lata prowadziła zajęcia teatralne dla dzieci i młodzieży w szkołach, domach kultury, nie tylko w Kielcach, ale również w Chmielniku, Jędrzejowie, Stąporkowie, Pińczowie, Przysusze, Busku-Zdroju.

Oprócz teatru bardzo ważny i zawsze obecny w jej życiu był śpiew. Pokochała go z wzajemnością. Pochodziła zresztą z bardzo muzykalnej rodziny. Dziadek i ojciec grali na skrzypcach. Ona też w dzieciństwie uczyła się tej sztuki, ale zwyciężyło śpiewanie. Czasami nostalgiczne, czasami góralskie. Zawsze piękne, chwytające za serce, wykonywane z pasją. Czarowała nim ze sceny podczas spektakli, na swoich recitalach i na prywatnych spotkaniach. Najczęściej śpiewała piosenki z repertuaru Edith Piaf oraz wiersze swojej przyjaciółki - poetki Liliany Barańskiej. Z Jolantą Kusztal – aktorką i wieloletnią przyjaciółką z Teatru planowały przygotowanie recitalu piosenek żydowskich. Planowały...

Prywatnie była osobą bardzo rodzinną. Zawsze troszczyła się o swojego brata, siostry, ich dzieci. Służyła im radą i pomocą. Była też życzliwą, uczynną koleżanką i oddaną przyjaciółką. Potrafiła być bardzo ciepła i serdeczna, ale gdy trzeba było, ujawniał się w niej, odziedziczony po mamie, góralski temperament.

Godne szacunku były jej szczerość, odwaga i wyjątkowe poczucie sprawiedliwości. To właśnie m.in. z powodu tych cech charakteru przez wiele lat obdarzana była w Teatrze zaufaniem i wybierana na Przewodniczącą NSZZ „Solidarność".

Pani Maria lubiła ludzi i spotkania z nimi. Marzyła o tym, by mieć pod Kielcami mały domek z ogródkiem „Skorodniowo", gdzie odwiedzaliby ją na dłużej przyjaciele i najbliżsi. Marzenie się spełniło, w Nizinach pod Sobkowem.

Pani Maria wiele razy wyobrażała sobie scenę jak z „Nocy i dni", kiedy przyjeżdżający do jej domku panowie wyciągają z szafy fraki, kapelusze, a panie długie suknie i parasolki. I tak jak w filmowym Serbinowie, jej goście, pięknie i elegancko ubrani, spacerują sobie po polach, śmiejąc się i rozmawiając.

Jeszcze parę dni wcześniej Pani Maria była w Teatrze z najmłodszymi członkami swojej rodziny. Odeszła nagle, nikt tego nie przeczuwał, nikt się nie spodziewał.

Teraz, Pani Marysiu, wyobrażamy sobie taką scenę: Pani szczęśliwa, pięknie ubrana spaceruje sobie po ukwieconych polach swojego „Skorodniowa", wokół biegają Pani ukochane zwierzęta.
Odwraca Pani do nas spokojną, uśmiechniętą twarz i macha nam na pożegnanie: pracującemu w teatrze „Kubuś" Bratu Andrzejowi (też aktorowi), Siostrom, całej pozostałej Rodzinie, Przyjaciołom z Teatru i nie tylko, Znajomym.
Wszystkim składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Dyrekcja wraz z Zespołem
Teatru Lalki i Aktora „Kubuś" w Kielcach

 

Jolanta Świstak
Materiał Teatru
21 lutego 2014

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...