Zmiana warty w Teatrze Animacji

Antoni Kończal przeszedł na emeryturę

Antoni Kończal, dyrektor Teatru Animacji w Poznaniu przeszedł na emeryturę. Skończyła się pewna epoka. Kończal zaczynał pracę jako inspicjent pod skrzydłami legendarnej Leokadii Serafinowicz w Teatrze Lalki i Aktora Marcinek. Był najdłużej urzędującym dyrektorem teatru w Wielkopolsce - 37 lat.

Przeszedł w teatrze wszystkie stopnie kariery: był inspicjentem, aktorem, kierownikiem administracyjnym... Leokadia Serafinowicz upatrzyła go sobie jako kandydata na zastępcę dyrektora. Od 1976 do 1980 sprawował tę funkcję. 1 stycznia 1980 r. został dyrektorem naczelnym. 9 lat później ściągnął do Poznania Janusza Ryl-Krystianowskiego. Pod ich rządami teatr zachowując tradycję, pożegnał się z dawną nazwą i przyjął nową, bardziej przystająca do rzeczywistości - Teatr Animacji.

- Pracowaliśmy ze sobą 24 lata - mówi Janusz Ryl-Krystianowski, dyrektor artystyczny Teatru Animacji. - Od pewnego czasu Antoni Kończal chorował. Staraliśmy się go chronić, ale choroba okazała się silniejsza. Antoni podjął decyzję, że nie może już dłużej pracować. Oficjalnie przeszedł na emeryturę 14 listopada.

Obowiązki dyrektora pełni Janusz Ryl-Krystianowski. Pytany, co dalej, odpowiada:

- Czekam na rozmowę z prezydentem Dariuszem Jaworskim. Jestem gotów podjąć się obowiązków kierowania teatrem, z którym jestem związany prawie 25 lat.

- Mamy dwa warianty rozwiązania tej sytuacji - mówi Dariusz Jaworski, wiceprezydent Poznania. - Czekamy na opinie o każdym z nich.

Do tej pory Poznań stawiał na konkursy dyrektorskie w instytucjach kultury. Eksperyment z Galerią Miejską zakończył się fiaskiem, a prezydent Ryszard Grobelny wystąpił od ministra kultury o zgodę na mianowanie dyrektora z pominięciem drogi konkursowej.

Komentarz

Nie jestem orędownikiem konkursów w teatrach. To miejsce zarezerwowane dla charyzmatycznych liderów, którzy pociągną za sobą artystów i wszystkich pozostałych ludzi teatru. Jeśli chcemy kontynuacji, nie ma sprawy, jeśli chcemy nowego otwarcia - wystarczy otworzyć szeroko oczy. Młodych zdolnych w rejonie teatru dla dzieci nie brakuje. Na konkurs zgłosi się kilkunastu chętnych, ale niekoniecznie ci, których chcielibyśmy widzieć na tym stanowisku.

Stefan Drajewski
Polska Głos Wielkopolski
27 listopada 2013

Książka tygodnia

Niebieska Księga z Nebo
Wydawnictwo Pauza w Warszawie
Manon Steffan Ros

Trailer tygodnia

Napój miłosny
Jitka Stokalska
Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza ...