Żona albo skandal

"Miłość i polityka " - reż. Mariusz Orski - Teatr Korez w Katowicach

Co jest ważniejsze: miłość, czy wysokie stanowisko oraz bogactwo? Czy główny bohater poświęci żonę dla własnego dobra, czy też ona sama podda się jego woli? Te i inny rozterki ludzi ze „świecznika" możemy śledzić w spektaklu „Miłości i polityka" w reżyserii Mariusza Orskiego w Teatrze Korez w Katowicach.

Wszystko zaczyna się jak to bywa w komediach - niewinnie. Oczom widza ukazuje się umeblowany, przestronny salon z pięknym widokiem za oknami. Niebawem poznaje on głównego bohatera - ministra sprawiedliwości Bertranda, który paraduje po swojej posiadłości w krótkich spodenkach i zielonej koszulce, odsłaniającej okazały brzuch. Towarzyszy mu jego asystent - wiecznie spięty i podenerwowany Thibaut, chcący dobrze wypaść przed swoim szefem. Ich rozmowę o sprawach wagi państwowej umilaną partyjką w golfa przerywa wizyta partyjnego kolegi Bertranda. Bouladon przychodzi do niego w „pewnej sprawie". Okazuje się, że przez „przypadek" odnalazł pewne obciążające polityka dokumenty i jest skłonny mu je oddać, bez powiadamiania prasy, w zamian za spędzenie tygodniowych wakacji z żoną ministra, Pauline. Rzecz jasna premier nie chce o tym słyszeć i zaczyna planować jak uniknąć całej sytuacji i zatrzymać ukochaną kobietę przy sobie. Knuje spisek, w którym pomaga mu asystent wraz z sekretarką. Dodatkowo, jego żona ma własny plan, by przekonać posła do zmiany własnych żądań. A jak się ta cała sytuacja rozwiąże? Oczywiście nie zdradzę, tylko zapraszam na majowe pokazy spekatklu do Teatru Korez.

"Miłość i polityka" to misternie zbudowana historia z galerią różnorodnych postaci. Jedną z nich jest Thibaut (Hubert Bronicki) - bezbarwny i przeciętny człowiek. Podkreśla, że jest katolikiem, ciągle przytakuje premierowi i nie ma własnego zdania. Wierny, uczciwy, używający trudnych wyrazów oraz naiwnie wierzący w nieskazitelność człowieka. Oczywiście pod koniec następuje przemiana bohatera, jednak jest już za późno, by zmienić o nim negatywne zdanie. O wiele ciekawsze kreacje stworzyły kobiety: Pauline (Daria Polasik) oraz asystentka premiera Agathe (Izabela Malik). Pierwsza z nich to młodziutka i pełna życia trzpiotka. Wydaje się być zainteresowana kulturą orientalną – pali kadzidełka na poprawę humoru czy też macha wahadełkiem nad głową. Sprawia wrażenie kobiety uległej, trochę głupiutkiej – przyznaje, że nie wie jak się robi pierożki –nieskalanej pracą, a przy tym jest wierną żoną. Czy jednak aby na pewno? Chcąc zachęcić przyjaciela męża do odwiedzenia ich w domu, dzwoni do niego i zaprasza kuszącym głosem, wywołując tym samym zdziwienie na twarzach Bertranda, Thibaut i Agathe. Swoje "pazurki" pokazała również podczas rozmowy z przyjacielem męża, w której starała się być uwodzicielska, by chwilę później zamienić się w krzyczącą furiatkę. Podczas przygotowań do wyjazdu, któremu towarzyszyła głośna hawajska muzyka pokazuje pełnię swoich możliwości, tańcząc w skąpym kostiumie kąpielowym. Oddana mężowi zgadza się poświęcić dla ich wspólnego dobra, nawet gdy on zmienia zdanie i nigdzie nie chce jej puścić.

Z kolei Agathe jest dojrzałą „kobietą fatalną". Według schematu jest blondynką o długich nogach, które zapewniają jej wysokie, czerwone szpilki. Jest świadomą swojego ciała kobietą, która nie zawaha się go użyć, by osiągnąć cel. Niegdyś była agentką wywiadu, a obecnie sprawuje funkcję sekretarki premiera. Początkowo jest oddana szefowi, któremu chętnie pomoże w zamian za upojne spotkania. Potrafi doskonale pokazać jak bardzo tego pragnie, wyginając swoje ciało na sofie oraz podłodze. Co ciekawe jest w stanie zadowolić się również asystentem, przyjacielem Bertranda, a w ostateczności dwoma milionami euro...

Dzięki ciekawej fabule oraz aktorom, którzy zagrali fenomenalnie, spektakl ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Podsumowując, „Miłość i polityka" to zabawna komedia, która ukazuje realia polityki w krzywym zwierciadle oraz małżeńskie problemy "na wesoło". Gorąco polecam.

Magdalena Kapłańska
Dziennik Teatralny Katowice
14 maja 2015

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia

Faust
Tobias Kratzer
Nowy "Faust" z Opery Paryskiej 29 lis...