Zróbmy galimatias!

"Jasno/Ciemno" - reż. Honorata Mierzejewska-Mikosza - Teatr Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach

Noc i dzień, jasno ciemno, ciepło i zimno – to przeciwieństwa, nie są dostrzegane od razu -jeżeli nie tworzą oczywistego kontrastu, jak te, które przytoczyłam. Jednak, gdyby nie one, nawet te najmniejsze, byłobypo prostu nudno.

Świat bieli, czystości, prawie sterylności. A co się stanie, gdy pewnego dnia, do tego zaśnieżonego świata zaczniepomału wkradać się coś nieznanego, nowego – zmieniająca na naszych oczach swoją postać - zagadka. Co wtedy? Może warto wejść do tej gry?

Do zabawy z kolorem, światłem, ale również formą zaprosili widzów Magdalena Daniel (Ciemno) i Błażej Wawszczyk (Jasno). Przez cały spektakl aktorzy zaczepiali widzów... słowem. Pozwalali, aby widownia mogła również tworzyć, pisać wraz z aktorami historię. Już sama scenografia, była bardzo intrygująca. Na scenie znajdował się duży, biały namiot, pod którym mieściło się mnóstwo poduszek – to właśnie na nich zasiedli młodzi widzowie, a nie, jak zawsze, na kolorowych kanapach „Kubusia". Kolejnym elementem, który wywołał uśmiech miłego zaskoczenia, było powitanie aktorów, którzy znajdowali się już na scenie.

Całyspektakl jest ciągłym odkrywaniem. Moment intrygujący to nie tylko słowo, frapujące są także rekwizyty, kostiumy, oraz reakcje aktorów. Scenografia (Martyna Dworakowska) stworzyła zupełnie nieznany świat. Świeży, nowy, obcy,jednak niewywołujący strachu, może lekki dreszczyk i gęsią skórkę, ale kto nie lubi się trochę bać? Wszystkie składniki oprawy wywoływały zaciekawienie. Przede wszystkim były bardzo dobrze przemyślane, stanowiły część postaci, element kostiumu, a przede wszystkim pomagały aktorom. Również strojebyły bardzo oryginalne, na oczach zgromadzonych widzów przeistaczały się w inne. Każdy guzik, tasiemka i troczek został starannie przemyślane.

Muzyka i światło stały się elementami, bez których spektakl nie byłby kompletny. Aktorzy świetnie czuli dźwięki fortepianu i współgrali z nimi. Pokazało to, jak ogromną pracę artyści włożyli w przygotowanie spektaklu. Odnalezienie się w dźwiękach, a przede wszystkim w momencie, kiedy zaczynał się akompaniamentbyło trudne, ponieważ instrument został schowany za sceną.

Moment gry cieni – balansu światła, zapada w pamięć, oczarowując jednocześnie. To chyba ta zabawa światłem była czymś niesamowitym, a co za tym idzie, jej efekt, który wywoływałuśmiech i ciepło.

„Jasno i Ciemno" to przedstawienie, która zachwyci nie tylko najmłodszych, bo kto nie chce być czarowany, zaciekawiany i na chwilę mieć możliwość oderwania się od wyjałowionej rzeczywistości?

Katarzyna Prędotka
Dziennik Teatralny Kielce
12 grudnia 2013

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia