Trailery - Peleas i Melizanda



reżyser:
Katie Mitchell
teatr:
Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie
opis:
„A czerń, E biel, I czerwień, U zieleń, O błękity, / Tajony wasz rodowód któregoś dnia ustalę” – pisał Artur Rimbaud w sonecie Samogłoski. Poezja symbolistów i malarstwo impresjonistyczne wpłynęły silnie na twórczość Claude’a Debussy’ego. „O przeniesieniu na muzykę Debussy’ego pojęcia z malarstwa – jak pisze muzykolog Danuta Gwizdalanka – zadecydowało jej oryginalne, nieznane wcześniej brzmienie, chciałoby się rzec – pastelowe i czyste jak kolory na obrazach impresjonistów”. Opera Peleas i Melizanda łączy subtelność dźwięków i symbolistyczną, oniryczną opowieść pióra noblisty Maeterlincka. Na tym, żeby zachować atmosferę tej opowieści, żeby oddać jakość dźwięku zależało reżyserce tej realizacji – Katie Mitchell. Jest ona artystką wszechstronną, tylko w przeciągu ostatnich lat wyreżyserowała Written on Skin George’a Benjamina, Le vin herbé Franka Martina, Alcinę Händla, Oczyszczonych Sary Kane i Łucję z Lammermooru Donizettiego. Jej inscenizacja to przede wszystkim opowieść o kimś „obcym”. Tak wyobcowana jest główna bohaterka – Melizanda, kobieta z tajemnicą niemożliwą do odkrycia, która zmienia życie tych, których spotyka na swej drodze. Mitchell maluje na scenie – dźwiękiem, ruchem, obrazem, gestem, milczeniem – hiperrealistyczny sen: wszystko, co dzieje na scenie – dzieje się w głowie śniącej Melizandy. A piękno tych obrazów i dźwięków jest tak wielkie, że nie chcemy się budzić.

Książka tygodnia

Szekspir bez cenzury. Erotyczny żart na scenie elżbietańskiej
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Jerzy Limon

Trailer tygodnia