Gliwickie "Hello, Dolly"

2. Europejski Festiwal im. Jana Kiepury

Po raz drugi podczas tegorocznego Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju widownia zgotowała owację Gliwickiemu Teatrowi Muzycznemu.

Wszystkim najpierw przypadła do gustu "Zemsta nietoperza" w reżyserii Jacka Chmielnika. Teraz dobre recenzje zebrał musical "Hello, Dolly"

40 lat od amerykańskiej premiery słynnego musicalu Jerrego Hermana, 35 lat od powstania wspaniałego filmu z niepowtarzalną kreacją Barbry Streisand, śpiewaczka Maria Sartowa, uczennica Ady Sari, zmierzyła się z legendą. I przygotowała spektakl pełen rozmachu, świeżości, z atrakcyjną scenografią. O sile przedstawienia stanowią jednak aktorzy. Znakomita jako Dolly Gallagher-Levi jest Grażyna Brodzińska. Sporo braw zebrał także Jacek Chmielnik, którego Horacy Vandergelder to współczesny pseudobiznesmen, oszukujący pracowników, dusigrosz i cynik. Podobali się również urodziwa i dobrze śpiewająca Wioletta Białk (Irena Molloy), Michał Musioł (Kornel Hackl), Katarzyna Gruca (Minnie Fay) i Tomasz Białek (Barnaba Trucker). 


(PG)
Dziennik Polski
28 sierpnia 2004

Książka tygodnia

Małe cnoty
Wydawnictwo Filtry w Warszawie
Natalia Ginzburg

Trailer tygodnia