Ja byłem tym, który myśli za dużo, czyli jak kochać teatr w sobie

"Wpadnij, to pogadamy..." - aut. K. Orzechowski, Ł. Maciejewski - Wydawnictwo Universitas

Rozmowy o tym co było, jest i co będzie Łukasza Maciejewskiego z Krzysztofem Orzechowskim, „Wpadnij, to pogadamy..." Wydawnictwa Universitas z 2020 roku.

 

Z ogromną przyjemnością „przysłuchiwałam" się temu spisanemu dialogowi. Bardzo żałując, że pewnych tematów nie doprecyzowano, nie zgłębiono bardziej, mocniej, czy też że osobście nie mogę poprosić o wyjaśnienie, dopytać. Zarówno w posłowiu Józef „Żuk" Opaliński, jak i w pierwszych zdaniach sami autorzy zapowiadają, że jest to książka o czasie. O czasie w kontekście zmian, przemijania a przede wszystkim o pogodzeniu się z tym zjawiskiem. Bez moralizowania, patosu i żalu.

Rozmowa od serca 40-latka z 70-latkiem, jak równy z równym. Nie, nie równy doświadczeniem, ale mądrością, inteligencją oraz elokwencją. Momentami polemika, bez zajadłości i wywyższania się, bo zawsze na bardzo wysokim poziomie. A o czym te rozprawy? Na jakie tematy dyskusje? Cóż... Krzysztof Orzechowski – aktor, reżyser, dyrektor teatrów, wykładowca akademicki, etc. Łukasz Maciejewski, to filmoznawca, krytyk filmowy, wykładowca akademicki, etc. Zatem to spory o sztuce, teatrze i wszystkim co z nim związane, o tym co wokół niego, bo to zarówno o teatrze jako instytucji, ale i o Teatrze jako kulturze żywej. Dla osób kochających i interesujących się tą formą sztuki, to lektura obowiązkowa.

Sporo w tym wywiadzie wątków historycznych- zarówno w zakresie sztuki teatralnej, filmowej i ogólnie historii kultury, politycznej oraz takiej „życiowej". Mamy też elementy rozważań filozoficznych, na przykład o „artystach totalnych", o geniuszu, o teatrze w sobie i o sobie w teatrze, o autorytetach. Bardzo szeroki wachlarz poruszanych tematów, wszechstronność poglądów. Do rozmowy o emocjach, młodym pokoleniu i nowoczesności włączyła się Anna Dymna, żona Krzysztofa. Niesamowicie ciekawe dywagacje z zbiegach okoliczności i decyzjach podejmowanych pod ich wpływem. A do tego jeszcze bogata antologia spektakli, a nawet filmów.

W tej lekturze zachwyca jeszcze jedna rzecz – unikanie oceniania co było a co jest lepsze czy gorsze. Nie znajdziemy tutaj zadęcia „kiedyś to były czasy, nie to co dzisiaj" czy maniery „co Ty możesz wiedzieć, za młody jesteś". To wymiana myśli w tonie – było inaczej, bo czasy były inne a każde pokolenie musi samo zadbać o to, by przekazać potomkom to co było i jest najważniejsze dla niego, idee, wartości czy autorytety.
Fantastyczna retoryka. Dyskusja utrzymana w tempie, które nie nudzi, ale pozwala na własną refleksję. Zasób słownictwa i umiejętność posługiwania się nim, godny pozazdroszczenia. Jednocześnie nie jest to lektura do poduszki a do w pełni świadomego i analitycznego odbioru przez czytelnika, który chce poznać dysonanse artystycznego życia.

Piękna przygoda czytelnicza spod szyldu „Panta rhei".

Anna Kłapcińska
Dziennik Teatralny Kraków
16 listopada 2020

Książka tygodnia

Małe cnoty
Wydawnictwo Filtry w Warszawie
Natalia Ginzburg

Trailer tygodnia