Miłość, mój miły, to ja!

„Ordonka - jeśli kochasz mnie" - reż. Mariola Łabno-Flaumenhaft i Robert Żurek - Teatr Bo Tak w Rzeszowie

Hanka Ordonówna w okresie międzywojennym gwiazda warszawskich kabaretów o życiorysie soczyście erotycznym zmieniała mężczyzn jak modne rękawiczki. Twórcy utrwalający jej legendę nie wiedzieć czemu z wyrozumiałym bezkrytycyzmem nadal przyjmują za punkt wyjścia słowa jednej z jej piosenek zarazem tytuł tej recenzji. A co działo się, bulgotało w duszach mężczyzn rzucanych jak niedopałki zbywają.

Mariola Łabno - Flaumenhaft interpretuje nieśmiertelne piosenki Ordonki w duchu charyzmy przedwojennej artystki gustownie łącząc to z opowieścią o jej losach. Utwory do słów Tuwima, Warsa i Hemara często z wymownymi tytułami jak „Miłość ci wszystko wybaczy" czy „Szczęście raz się uśmiecha" dobrze ilustrują fragmenty życiorysu gwiazdy kabaretu: początek zawrotnej kariery, szczytowe osiągnięcia, miłosne przygody, uwięzienie w łagrze, poświecenie sierotom podczas wojny, chorobę i śmierć. Ten pomysł pożytkowany na scenie z tak dobrym skutkiem powstał zapewne w niełatwym kompromisie scenariusza Mileny Tejkowskiej i obróbki scenicznej twórców spektaklu Łabno - Flaumenhaft i Żurka.

Łabno - Flaumenhaft wyposaża postać w rodzaj magnetyzmu i ekscentryczność, które Ordonce dały sławę i niezależnie od stylu życia utrwaliły legendę. Stara się też najwyraźniej i pewnie udaje się jej zrozumieć Ordonkę. Jeśli dodamy (współbrzmiący wrażliwie z fortepianem Macieja Łukaszewicza, aranżera piosenek) zmysłowo wibrujący, charakterystycznie modulowany i o szerokiej skali głos, mamy obraz recitalu i monodramu - choć na scenie, jak w życiu Ordonki, jest jeszcze ktoś, kto odgrywał rolę ważną.

To w życiu Ordonki jej mąż Michał Tyszkiewicz (ur. 1903, zm. 1974) - ziemianin i dyplomata, autor tekstu słynnej „Uliczki w Barcelonie", przed wojną posiadacz majątku o pow. 15 420 ha. Był dla niej życiowo istotnym oparciem (czego jednak Ordonka nie rekompensowała, a wręcz przeciwnie). Kiedy się pobierali spowodowało to jak w „Trędowatej" środowiskową anatemę. Przeżył to i pomimo późniejszych licznych zdrad żony wielkim kosztem i narażając się na ogromne niebezpieczeństwo wydostał z warszawskiego więzienia na Pawiaku (uwięzioną przez gestapo w 1939 roku). Po wtargnięciu Sowietów na Kresy aresztowany przez NKWD został osadzony na moskiewskiej Łubiance. Sowieci aresztowali również Ordonównę. Kiedy w 1941 roku oboje odzyskali wolność w 2. Armii Wojska Polskiego gen. Andersa podjęli się z samozaparciem ewakuowania osieroconych wojną polskich dzieci z Sowietów do Indii.

Tyszkiewicz piastował w Teheranie ważną funkcję Wysokiego Przedstawiciela Rządu Polskiego na Uchodźstwie. Po wojnie poświęcił się opiece nad bratankiem Janem, synem brata Władysława, zamordowanego w kijowskim więzieniu NKWD. Jan Tyszkiewicz, świetny publicysta, znany z anteny Wolnej Europy, w latach 90. po raz pierwszy przyjechał do Polski (wysłany przez rzeszowskie „Nowiny" do Warszawy zrobiłem z nim obszerny wywiad. Było to piękne spotkanie i rozmowa na raty kolejno w hotelu, taksówce i studio radiowym. Rozmawialiśmy też o Ordonce, ciotce Jana).

Michała Tyszkiewicza - męża Hanki Ordonównej, w spektaklu „Ordonka - jeśli kochasz mnie" gra Robert Żurek. Żurek to aktor utalentowany i z bogatym dorobkiem ciekawych ról. Tu nie ma wiele do zagrania. Jego bohater jest anemiczny, kocha Ordonkę na siłę i wbrew jej zasługom dla siebie.

Pewnie za sprawą scenariusza niczego nie ma z rzeczywistej wrażliwości i uczciwości Tyszkiewicza, ani też motywacji dlaczego tak wiele wybaczał żonie. Bo to, że ją mimo wszystko kochał, trochę za słabo się broni.

Andrzej Piątek
Dziennik Teatralny Rzeszów
21 lutego 2022

Książka tygodnia

Małe cnoty
Wydawnictwo Filtry w Warszawie
Natalia Ginzburg

Trailer tygodnia