S. Wilk: Gwiazda rozczarowała

8. Międzynarodowy Festiwal Tańca Współczesnego. ciało_umysł/body_mind

Pierwsze pokazy na festiwalu ciało_umysł pokazały, jak skrajnie można mówić o życiowych doświadczeniach. Balansująca na granicy sztuki i życia prywatnego Edyta Kozak zachwyca szczerością i nietypowym podejściem do tematu, gwiazda imprezy Akram Khan - rozczarowuje.

Nie wystarczą dobrze wyszkoleni tancerze i ciekawy pomysł, by stworzyć trzymające w napięciu, wiarygodne przedstawienie. Khan, interesujący się naszym uczestnictwem w świecie przenikających się kultur i relacją na linii ja – ten inny, już wielokrotnie udowadniał, że potrafi przekonująco o tym  mówić (m.in. w świetnym „Zéro dégrées”). Tym razem jednak zawiódł – jego „bahok” to taneczna wydmuszka, we wnętrzu której kryje się kilka nieprawdopodobnych scenek sytuacyjnych.
Opowieść o poszukiwaniu domu, reakcjach na kontakt z nieznanym umiejscowiona została na lotnisku, gdzie grupa ludzi różnych narodowości oczekuje na samolot. Ale przestrzeń w Teatrze Wielkim – jedyna scena w Europie wielkością odpowiadająca tematowi „bahoka” – nie została w pełni wykorzystana. To samo dotyczy zespołu, w skład którego wchodzą Hindus, Południowoafrykanka, Chińczyk, Koreanka i Hiszpanka. Już w pierwszej scenie ci – ponoć nieznani sobie – pasażerowie, współcześni Nomadzi tańczyli synchroniczne układy wymagające idealnego zgrania. Później już niczym nie zaskoczyli.
Przewidywalna od pierwszej sekwencji choreografia nużyła tak mocno, że widzowie kręcili się na krzesłach, rozmawiali, wychodzili. Po co Khan wprowadził komizm, podczas gdy chciał wstrząsnąć widzem smutną prawdą, że  często nie wiemy, gdzie jest nasz dom? I dlaczego bogactwo kultur ruchowych zostało tak mocno spłycone? Wszystko to sprawiło, że o „bahoku” – mimo udanego finału – szybko zapomnimy. Wielka szkoda, że wybrano właśnie tę produkcję, a nie którąś z intymnych, kameralnych prac jak „Kaash” czy „Sacred monsters”.
Teraz czekamy na kolejne pokazy w Centralnym Basenie Artystycznym – przed nami Muhamad Rasheed i Iraqis Bosies (25.09), premiery Bretoncaffe i Koncentratu (26 – 27.09) czy prowokacyjny Steven Cohen (28.09) w teatrze Studio.

S. Wilk
http://blog.zw.com.pl
29 września 2009

Książka tygodnia

Małe cnoty
Wydawnictwo Filtry w Warszawie
Natalia Ginzburg

Trailer tygodnia