Teatropolis – Postscriptum
3 Edycja Teatropolis - Festiwal Sztuki AktorskiejTeatralny maraton w łódzkim Monopolis zakończył się, a nagrody powędrowały w ręce laureatów. Finałową galę w swoim jedynym, niepowtarzalnym i niespiesznym stylu poprowadził Andrzej Poniedzielski, ale pierwsze słowa należały do Roberta Więckiewicza, który odczytał orędzie z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru.
Fantastyczna data jak na podsumowanie teatralnych zmagań w mieście, w którym symbolika Ziemi Obiecanej pozwala na marzenia i przeciwstawianie się przeciwnościom, budowaniu z niczego, tworzenia na zgliszczach.
Irena Jun – aktorka i reżyserka teatralna stołecznego Teatru Studio im. Stanisława Ignacego Witkiewicza napisała polskie orędzie, którego treść szczególnie wybrzmiewa w odniesieniu do tegorocznej edycji Teatropolis.
„Teatr idzie z nami. Wierzymy, że jesteśmy w nim widziani, słuchani i rozumiani." Analizując repertuar Teatropolis nie sposób nie dostrzec, że każda sztuka dotyka problemów współczesnego człowieka, czy to w wymiarze jednostki, czy społeczeństwa, a nawet społeczności globalnej. Nasze indywidualne bezpieczeństwo emocjonalne, psychiczne, zdrowotne i to poczucie bezpieczeństwa wspólnoty, czy to w skali kraju, Europy, czy świata są kanwą scenariuszy konkursowych
i mistrzowskich spektakli.
„Przechodzimy przez sceny stare i nowe. Może trzeba by powiedzieć „młode", bo to młodość najgoręcej marzy w teatrze i o teatrze."
I znów w punkt! Kontrowersyjna sztuka „Clean Girl" autorstwa młodych i niepokornych Zuzanny Radek i Ewy Platt zdobyła serca zarówno jury, jak i publiczności, która jednak w większości doceniła twórczość duetu. Pierwsza nagroda w kategorii monodramu i Nagroda Publiczności trafiła zatem w ręce Zuzanny Radek. Więcej o zwycięskim monodramie przeczytasz w artykule:
http://dziennikteatralny.pl/artykuly/weekend-w-monopolis-nalezal-zdecydowanie-do-kobiet.html
Marzenia o teatrze wybrzmiały też w historii sprzed lat z ogromnym wdziękiem wyśpiewanej i opowiedzianej przez Barbarę Garstkę. Aktorka m. in. Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi przypomniała sylwetkę Elżbiety Czyżewskiej, która jak kometa pojawiła się na teatralnym i filmowym nieboskłonie by zgasnąć, przytłoczona smutną PRL-owską rzeczywistością.
Więcej o monodramie przeczytasz w artykule:
http://dziennikteatralny.pl/artykuly/teatralna-festiwalowa-wiosna.html
Konkursowa „Sztuka wywiadu" z niesamowitym, w fantastycznej formie Janem Peszkiem i towarzyszącymi mu Małgorzacie Zajączkowskiej i Marii Seweryn otrzymała wyróżnienie od głównego sponsora TEATROPOLIS. Spektakl, w którym ojca reżyserował syn Błażej Peszek porusza nieuchronność przemijania, starzenia się, umierania, odejścia, wypalenia, a właściwie wygasania. Kompilacja fragmentów ponadczasowej literatury m. in. Schulza, Szekspira, Schaeffera, ról z bogatej teatralnej kariery artysty, ale i wypowiedzi jego prawdziwej małżonki, w interpretacji wyjątkowego i oryginalnego aktorstwa Jana Peszka, nabrała metafizycznej aury podkreślonej wizualnymi efektami multimedialnymi Pawła Nowickiego, scenografią i kostiumami Jagny Janickiej oraz muzyką Wojtka Kiwera i światłem (Błażej Peszek). Tekst Jarosława Mikołajewskiego, nostalgiczny, rozważający, wzruszający jest ostatnim wywiadem aktora. Nieuniknione przemijanie, uświadomienie sobie, że możliwości kończą się, a nowe szanse nie nadejdą wprawiają też w niepewny, rozedrgany i opiekuńczy stan prowadzącą wywiad dziennikarkę, a żonę, zawsze cierpliwą i obserwującą pozostawiają w czujnym stanie akceptacji i miłości bezwarunkowej. Rzewność, rozczulenie i refleksja nad przemijaniem i sensem istnienia trącają struny wrażliwości widzów, a spektakl zgłoszony przez Fundację Krystyny Jandy jest poza konkursem tak naprawdę. Jest mistrzowski genialnym
i niepowtarzalnym aktorstwem Jana Peszka.
Konkursowy monodram „St. Nicholas" Conora McPhersona (przekład Elżbieta Woźniak) w interpretacji, którą zaproponował Szymon Kuśmider jest także efektem rodzinnej współpracy. Spektakl wyreżyserowała córka aktora Weronika Kuśmider. Dylematy krytyka teatralnego w kryzysie wieku średniego wybrzmiewają spokojną gawędą z przyciemnionego pokoju. Poznajemy historię marzenia o miłości i opowieść o wampirach. Co było jawą, co snem, do końca nie wiemy, ale starzejący się krytyk pragnący napisać książkę poszukuje sensu, a błądząc, odkrywa to, co liczy się naprawdę. Ten monodram swoją prostą formą, próbą łagodnej zachęty do dialogu, konsekwentną konwencją baśniowej opowieści stworzył klimat do refleksji i pospektaklowych rozważań o życiu, miłości, szczęściu i spełnieniu. A czy tytułowy święty Mikołaj ma coś wspólnego z duchem Bożego Narodzenia? Moim zdaniem pierwiastek dickensowskiej Opowieści wigilijnej tli się w wampirycznych fantasmagoriach bohatera, który często popijając trunki traci kontakt z rzeczywistością i przeżywa swą przygodę, prawdziwą lub wyimaginowaną ku przestrodze i ku nadziei.
Kobiece postulaty, traumy i potyczki z patriarchalnym porządkiem świata widzowie mogli odnaleźć w „Heartburn":
http://dziennikteatralny.pl/artykuly/teatralna-festiwalowa-wiosna.html
Orędzie słowami: „Teraz, kiedy waży się nasze bezpieczeństwo, musimy odważnie przeciwstawiać się agresji, brutalności i głupocie. Bądźmy solidarni ze wspólnotą artystów – obywateli świata." wzywa twórców i widzów do odważnej
i odpowiedzialnej postawy względem wszelkiej krzywdy.
Monodram „Simona K. wołająca na puszczy" brawurowo zagrany przez Agnieszkę Przepiórską przypomina o przeciwstawianiu się okrucieństwom wobec natury.
Więcej w artykule:
http://dziennikteatralny.pl/artykuly/weekend-w-monopolis-nalezal-zdecydowanie-do-kobiet.html
Demony wojny powróciły we wstrząsających monodramach: „Zapiski oficera Armii Czerwonej" oraz „Życie pani Pomsel".
Piotr Cyrwus w roli starszego lejtnanta Michala Zubowa, wkracza do Polski 17 września 1939 roku i relacjonuje czas stacjonowania w burżuazyjnym, okupowanym kraju. Tekst Sergiusza Piaseckiego poraża postrzeganiem rzeczywistości przez Zubowa. Optyka czerwonoarmisty jest wypaczona i ograniczona wzrastaniem w totalitarnym systemie. Aktor wcielił się w rolę Zubova ponad 30 lat temu w Teatrze „Stu" w Krakowie. Scenariusz napisany nie tak długo po obaleniu komunizmu w Polsce ukazując dramat narodu polskiego i karierę bezwzględnego oficera NKWD wysycił teatralną przestrzeń gęstą atmosferą grozy i niepokoju, tchnieniem powracających demonów przeszłości. Znakomity Piotr Cyrwus, wykreował Zubova od z początku ciapowatego, prostego sołdata do wyrachowanego, bezwzględnego prześladowcy i zdegenerowanego zbrodniarza.
W pokazie mistrzowskim na zakończenie gali wystąpiła Anna Seniuk w monodramie „Życie pani Pomsel" autorstwa Christophera Hamptona w reżyserii Grzegorza Małeckiego - prywatnie syna aktorki. W fotelu, w kapciach, sędziwa pani Pomsel, sekretarka Goebbelsa opowiada historię nazistowskich aspiracji podboju świata. Sama nie może uwierzyć, pracując w wydziale propagandy u jednego z największych zbrodniarzy ludzkości, że doszło do holokaustu. Nie czuje się odpowiedzialna, a nas zostawia z dręczącą refleksją, jak to jest możliwe, by żyjąc, pracując, wychowując się w wielokulturowym społeczeństwie, pewnego dnia stanąć po obu stronach muru bez szans na porozumienie. Przejmująca to była lekcja historii, tragicznej eskalacji przemocy i terroru, która nie miała prawa się wydarzyć, ale wydarzyła w konsekwencji wynikających także z konformizmu i obojętności. Inscenizacja zilustrowana materiałami filmowymi z udziałem Justyny Kowalskiej jako Eva Löwenthal, światłem i projekcjami Prota Jarnuszkiewicza i Grzegorza Małeckiego oraz animacjami Julii Mirny stanowi nie tylko kronikę wydarzeń, ale i studium psychologiczne człowieka uwikłanego w zło, które będąc wszechogarniającym, staje się niewidzialne. Ta przerażająca koncepcja powinna być przestrogą.
Przestrogą, która pojawia się także w monodramie Dariusza Bereskiego „Bar pod zdechłym psem", którego autorski scenariusz został oparty na twórczości kontrowersyjnego poety Władysława Broniewskiego. O spektaklu zagranym premierowo w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi napisałam w artykule:
http://dziennikteatralny.pl/artykuly/demony-poety.html
Grand Prix trzeciej edycji Festiwalu Sztuki Aktorskiej TEATROPOLIS w kategorii Małe Formy Teatralne zdobyły Joanna Szczepkowska i Dorota Landowska za spektakl „Separatka" zgłoszony do konkursu przez Fundację Joanny Szczepkowskiej na rzecz inicjatyw artystycznych i społecznych. Autorką scenariusza i reżyserką jest również Joanna Szczepkowska. Aktorki znakomicie, wręcz brawurowo wcieliły się w role kobiet, którym przydzielono ten sam pokój w szpitalu jako jednoosobowy. Siedząc na łóżku, żadna nie chce ustąpić, ale czas robi swoje i podejmują próby rozmowy. Okazuje się, że mają skrajnie odmienne poglądy, a skojarzenia jakie opcje spolaryzowanego społeczeństwa reprezentują są oczywiste. Tekst Joanny Szczepkowskiej jest dowcipny, zabawny, błyskotliwy, a kluczowy zwrot akcji i optyki obu pań mistrzowski. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Co jest ujmujące w tej sztuce to zgrabne udowodnienie faktu, że emocje i uczucia nie zawsze chcą dopasować się do światopoglądu i przekonań. Marta i Alina skazane na swoje towarzystwo, po wstępnym etapie wzajemnych drwin i obopólnej pogardy, zaczęły w końcu naprawdę rozmawiać, krusząc pancerz nienawiści wobec problemów, które łączy jeden mały piesek podobny do nietoperza. „Separatka", pomimo faktu, że jest konkursowa, podobnie jak „Sztuka wywiadu" jest mistrzowska chociażby siłą samej legendy Joanny Szczepkowskiej, która niczego nie musi już udowadniać.
Podczas gali finałowej nagrodą specjalną za całokształt dotychczasowej twórczości został uhonorowany wybitny aktor Janusz Gajos. Wzruszająca to była chwila zarówno dla wspaniałego artysty jak i teatropolisowej widowni.
Konkurs na plakat do filmu „Ziemia Obiecana" Andrzeja Wajdy wygrał Peter Javorik, a decyzją jury, któremu przewodził wybitny grafik Andrzej Pągowski wyróżnienia zdobyli: Patrycja Longawa, Ryszard Kajzer i Grzegorz Myćka.
21 wydarzeń, 11 spektakli, 3 tysiące widzów i znakomici goście podczas trzeciej edycji Teatropolis, która odbyła się w tej nietuzinkowej, łódzkiej scenerii Monopolis, czynią festiwal atrakcyjną, pulsującą sztuką, wrażliwością, różnorodnością tematów artystyczną przestrzenią do dialogu. W industrialnych wnętrzach festiwalowego centrum tętniło życie artystyczne, które jak pokazał repertuar, diagnozuje bardzo trafnie aktualne problemy i potrzeby zarówno jednostki jak i społeczeństwa. Treści, które wybrzmiały na scenie, bawią, ale i ostrzegają, straszą, ale słusznie, krzyczą, żeby usłyszeć. Udowadniają, że ludzka obojętność nie jest obojętna, a brak działania, działa niestety.
__
3 Edycja Teatropolis - Festiwal Sztuki Aktorskiej
Scena Monopolis - 21-27 marca 2025 - Łódź - Dyrektor artystyczny:
Andrzej Seweryn - Organizator: Monopolis - Współorganizator: Fundacja Kultury i Sztuki „Taki jestem"