Wrocławskie kity 2009
jednym z jest dyrektor MieszkowskiDyrektor Mieszkowski, czyli władza absolutna
Dyrektor Teatru Polskiego i redaktor naczelny "Notatnika Teatralnego" chce władzy absolutnej nad podległymi mu instytucjami. Jest skłonny zaakceptować tylko jeden układ - on rządzi, a urzędnicy, którzy na niczym się nie znają, zasilają kasę i się nie wtrącają. A kiedy spróbują, dyrektor krzyczy, tupie i drze szaty, czym natychmiast mobilizuje świat artystyczny, który spieszy z pomocą ciemiężonemu. W tej przepychance nie ma miejsca na rozsądne argumenty - każdą krytyczną uwagę Mieszkowski traktuje jak zamach. Ostatnio rzucił się Rejtanem, bo miasto zamachnęło się na "Notatnik Teatralny", kwartalnik, który redaktor/dyrektor wydaje z częstotliwością 2-3 numerów rocznie. Wieszczymy Mieszkowskiemu długą karierę. Bo trudno znaleźć kogoś, kto w boju o zdrowy rozsądek zmierzy się z takimi sławami jak Krzysztof Penderecki czy Agnieszka Holland, których Mieszkowski namówił do ratowania swojej sprawy.