Łódzki Teatr Nowy po wyrzuceniu dyrektora zostanie także bez patrona?

Piotr Dejmek zwrócił się do prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego "ze stanowczym życzeniem wykreślenia nazwiska mego Ojca Kazimierza Dejmka z nazwy Teatru Nowego".

Prezes ZASP-u Krzysztof Kumor poinformował wczoraj o pracach, jakie w porozumieniu ze środowiskiem teatralnym toczą się w Ministerstwie Kultury nad nowelizacją ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. W rozdziale dotyczącym teatrów, oper i filharmonii miałby się m.in. znaleźć zapis o kontrakcie dyrektorskim, który "szczegółowo określa zobowiązania dyrektora, zarówno artystyczne, łącznie z tytułami sztuk, terminami premier i nazwiskami realizatorów, a nawet obsadą głównych ról, a także organizacyjne czy też inwestycyjne (jeśli zachodzi taka potrzeba), zaś organizator (prezydent miasta, lub marszałek sejmiku wojewódzkiego) zobowiązuje się do przyznania określonych środków na realizację planu i wyznacza wynagrodzenie dyrektora". Za koncepcją kontraktów opowiada się od lat Unia Teatrów Polskich. System ten sprawdza się doskonale m.in. w Niemczech.

Dalsze losy Teatru Nowego mają być przedmiotem obrad dzisiejszej sesji rady miejskiej.



jer
Gazeta Wyborcza
25 sierpnia 2009