Nie będzie Pietrasa - będzie kontrola

Marszałek województwa nie ogłosił konkursu na stanowisko dyrektora Opery Śląskiej. Domagali się tego politycy Platformy Obywatelskiej.

O sprawie pisaliśmy dwa tygodnie temu. Podczas zarządu śląskiej PO temat Opery Śląskiej wywołał Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący partii w regionie, a nie marszałek województwa, któremu podlega opera. Wybrał doskonały moment, bo w czerwcu kończy się kadencja dyrektora Tadeusza Serafina, który kieruje operą od 1989 roku. Marszałek może go powołać na kolejną kadencję bez konkursu, ale Dolniak uznał, że operze potrzeba świeżej krwi, dlatego należy ogłosić konkurs na dyrektora. Jako kandydata zaproponował Sławomira Pietrasa, który odchodzi z Teatru Wielkiego w Poznaniu.

Jednak konkursu na stanowisko dyrektora nie będzie. Zarząd województwa rozpoczął procedurę ponownego powołania Serafina. Teraz marszałek czeka na opinie związków zawodowych i ministra kultury, który musi wyrazić zgodę na rezygnację z konkursu. Skąd taka decyzja? - Było za dużo szumu wokół tego tematu - mówi jeden ze współpracowników marszałka.

Zarząd postanowił też przeprowadzić kontrolę w operze. - Nie obawiam się jej, bo pracujemy uczciwie. Cieszę się z tej decyzji w sprawie konkursu. Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze dla opery - mówi Serafin.
(mi)



Przemysław Jedlecki
Gazeta Wyborcza Katowice
29 maja 2009
Portrety
Tadeusz Serafin