Światy obce sobie w lustrze skrzywionym
W przestrzeni scenicznej udającej szwajcarską knajpkę ścierają się dwa obarczone wiekiem i doświadczeniem polskie światopoglądy. Od zagadnienia śmierci po trunek w szklance.Mężczyzna w wieku szlachetnym i mężczyzna w wieku dalekim do szlachetnego dziwnie aktualnie prowadzą tę dysputę w aurze ponadczasowej groteski i paradoksu.
Magnus i Moris - Piotr Napieraj i Stanisław Twaróg, toczą ten słowny bój z humorem, choć przenikliwie boleśnie, stwarzając w siedzących na widowni słuszny niepokój, czy to nie chodzi tu o ich osobiste lęki, urazy, kompleksy, niezabliźnione rany, wzajemne, nieuzasadnione niczym pretensje?
Spektakl Gaudyna za sprawą takiej narracji i odpowiedniej formy scenicznej w miarę oglądania staje się wciągającą wysokiej próby intelektualną rozmową, która dowodzi, że o tym co teraz i dzisiaj, można nadal mówić językiem Mrożka boleśnie, zjadliwie, z dystansem do tego co szarpie polskie wnętrza i mówić to piękną, klarowną polszczyzną.
Tę pełną paradoksów rozmowę - o starym, szlachetnym, odchodzącym świecie i świecie nowym, bezczelnie rozpychającym się łokciami, znieczulonym na prawa boskie i ludzkie - prowadzą z sobą człowiek stary i młody.
Magnus - Piotra Napieraja, stały bywalec knajpki, to niegdyś wzięty autor komedii, dziś zszargany życiem, żyjący na jego poboczu, nadal przekonany o swojej wyjątkowości.
Młody kelner Moris - Stanisława Twaroga, bierze życie za twarz, bez skrupułów, i podając się za mieszkańca małej wyspy, w istocie jest z Polski, jak pisze Mrożek, przekornie i złośliwie: „Kraju na wschód od Zachodu i na zachód od Wschodu".
Magnus, to bankrut, z kończącym się kapitałem. Moris, kipiący energią, pragmatyczny do bólu, ma w sobie wzięte skądś i zakorzenione gdzieś poczucie moralności.
Widzowie nie wątpią, z którym z nich bardziej kojarzy się przyszłość świata.
To spotkanie w restauracyjce hotelu „Residance", której wnętrze gustownie wymyśla i aranżuje scenografka Weronika Krupa - ostoi zastanego świata, gdzie jeszcze liczą się elegancja i dyskrecja - umożliwia konfrontację mentalną przedstawicielom dwóch pokoleń, z inną skalą doświadczeń, pochodzeniem i aspiracjami. Efekt jest smutny, choć słyszymy w tle zabawne powiedzonka i widzimy pomysły sytuacyjne podane błyskotliwie i dowcipnie.
Magnus, nie umie żyć w skromniejszych warunkach, liczył, że umrze, zanim zostanie bez pieniędzy, gdy stało się inaczej, nie ma odwagi popełnić samobójstwa i prosi Morisa by zabił go szybko i bezboleśnie, w zamian za niewielkie pieniądze z resztki kapitału. Czy jednak do tego dojdzie?
Gaudyn przez cały czas spreparowanym na współczesność Mrożkiem trzyma widzów w napięciu.
Napieraj gra Magnusa wytwornie i stylowo, z wyczuciem na groteskowe paradoksy, dbałością o detale, w zgodzie z kpiarskim klimatem Mrożka. Ma w sobie spokój racji odchodzącego świata, delikatne i taktowne poczucie wyższości wobec młodego adwersarza. Jest też w granej przez niego postaci lęk, bojaźń i strach przed utratą rangi dotychczasowej egzystencji i własnej godności. W świecie ułożonym, który pomniejsza się i zanika.
Z partnerowania Napierajowi pierwszorzędnie wywiązuje się Twaróg - grany przez niego Moris jest w pierwszym wrażeniu tajemniczy, przy bliższym poznaniu niepokojący, przy jeszcze bliższym okazuje się być demonem przenikliwie czujnym. Po czym pod koniec przedstawienia jest na powrót zwyczajnym chłopakiem „z dalekiego kraju" i „na wschód od Zachodu, na zachód od Wschodu".
Warto zobaczyć i posłuchać jak Napieraj z Twarogiem rozgrywają tę partię słownych szachów. Może bardziej o godność swych postaci, niż samo życie w świecie odchodzącym i nadchodzącym. Ta pełna zaskoczeń gra, w sumie i wbrew pozorom nikogo nie upokarza.
Widzowie łapią oddech, kiedy kilkakrotnie na zasadzie klimatycznego przerywnika wchodzi na scenę Aniela Kowalska z piosenkami francuskimi i pianistą Tomaszem Jachymem.
Ten zabieg, optymistycznie nam sugeruje, że oba światy, odchodzący i przychodzący, jest w stanie połączyć tylko piękno. Paradoksalnie, z odchodzącego świata.
Andrzej Piątek
Dziennik Teatralny Podkarpacie
31 grudnia 2024